Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 25 stycznia 2013

Liczba wpisów: 4

mrspotatoxdd
 
Napisali, że ja i Niall to para. Że ja to potwierdziłam. Ale, przecież to nie prawda  !
Szybko wskoczyłam na łóżko i zaczęłam po nim skakać i krzyczeć wstawaj kocie, wstawaj kocie !!
H : Co.. co się dzieję !?
Złapałam go za rękę i ledwie przytomnego zawlokłam do kompa, pokazując artykuł.
J : Wierzysz w to ?!
H : Ymm .. no.. nie wiem ....
J : Co ?! Nie ufasz mi ?!
H : No jasne, że ufam, ale.. Niall dziwnie się zachowuje odkąd jestem z Tobą.
J : Pff.. czyli mi nie ufasz..
Wyłączyłam laptopa i położyłam się na łóżko nie zważając na Hazze.
*Następnego dnia rano*
Obudziłam się. Harrego nie było. Bałam się, że sobie poszedł. Nagle otworzyły się drzwi do mojego pokoju..
A przez nie wbiegły moje dwie niunie... Monika i Marta. Wskoczyły na mnie i się witały.
Wariatki ! - krzyknęłam śmiejąc się
J : Ej dziewczyny wiecie może czy Hazza jest na dole ?
Monika : Ja go nie widziałam.
Marta : Ja też.
Szybko zbiegłam na dół. Ulżyło mi Hazza stał w kuchni. Wykrzyczałam jego imię, chłopak się odwrócił, a ja
z rozbiegu rzuciłam się mu na szyję.
J : Tak się martwiłem, że poszedłeś.
H : Nie no skądże. Przepraszam za wczoraj. Ufam Ci.
J : Ja też przepraszam.
Chłopak zbliżył się do mnie i namiętnie pocałował.
J : Mmm całkiem miłe rozpoczęcie dnia.
Harry się tylko uśmiechnął i wrócił do poprzedniego zajęcia, czyli pichcenia.
J : Co gotujesz ?
H : Hmm .. niespodzianka.
J : Hehe. No okej. A gdzie moja rodzinka ?
H : Pani Martyna i twój tata poszli na zakupy, a Lenka siedzi w salonie i ogląda bajkę.
J : Jesteś wspaniały dziękuję Ci za wszystko.
Marta&Monika : Ejj. My też tu jesteśmy..
J : No wiem.. Hazza niech gotuje, a my chodźmy do maludy.
Razem z dziewczynami zasiadłyśmy na kanapie i włączyłyśmy jakiś film. Monika trzymała na kolanach Lenkę, której
bardzo pasowało towarzystwo dziewczyn.
Do salonu wszedł mój ukochany z trzema tależami i mlekiem dla Lenki.
J : Oj niuniek nie trzeba było sama bym przyniosła. A po za tym ty nie będziesz jadł ?
H : Gospodarz je zawsze ostatni. - uśmiechnął się
Marta : O ja.. zazdroszczę Ci.
Monika : Takiego chłopaka ze świecą szukać.
J : Nie .. wystarczy jechać na koncert. Hahhaa.
Wszystkie się śmiałyśmy, a potem Harry oświadczył nam, że musi iść. No cóż.. szkoda, ale wstałam. Pożegnałam się z nim
i dałam mu buziaka.
O 14:00 były przesłuchania, a była 11:00. Poszłam więc na górę się ładnie ubrać, umalować i uczesać. A potem zadzwoniłam
po Martynę. Ona ma się zaraz zjawić, ale nie wiedziałam co z Hazzą. Dobrze wiedział, że przesłuchania już dziś.. no cóż
najwyraźniej nie ma ochoty przyjść. Szkoda.
Martyna przyszła.. była już 13:30. Na szczęście miejsce przesłuchań było blisko. Tata nie wiedział gdzie idziemy, ale
trudno. Dowie się jak przejdę. Chociaż wątpie, że przejdę dalej..
Chwilę później ja, Marta, Monika i Martyna byłyśmy już na miejscu. Czekałam dwie godziny na swoją kolej. W końcu wyczytali
moje nazwisko. Wszystkie poszły ze mną, ale tylko ja weszłam na scenę. Nie znałam jurorów.. mówił tylko tak zwany John.
John : Jak się nazywasz ?
J : Natalia Rutkowska.
John : Co nam zaśpiewasz ?
J : Skyscraper.
John : Okej zapraszamy.
Na sali słyszałam tylko oklaski,a następnie początek melodii. I zaczęłam.
Skys are crying i am watching....
Skończyłam śpiewać. Modliłam się tylko, by przejść dalej....

KONIEC CZĘŚCI 8 :))
  • awatar raandall: Dobry wpis ♥ Zapraszam ;) + Jesli ci sie spodoba dodaj do obserwowanych bądź znajomych .;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mrspotatoxdd
 
Zaczął John.
John : Hmm .. więc to był ... najlepszy występ tego dnia !
Alan : Żadko zgadzam się z moim przedmówcą, ale teraz się zgodzę.
Elajn : Piękna barwa głosu, chciałabym zobaczyć Cię dalej. Więc przejdźmy do rzeczy. Jestem na Tak.
John : Tak.
Alan : Tak.
Bardzo się cieszyłam. Najpierw zaczęłam skakać i piszczeć, potem poszłam uścisnąć jurorów i poszłam
do swoich. Uściskali mnie i pogratulowali. Wszyscy poszli ze mną do domu uczcić to.
Po powrocie do domu tylko tata nie wiedział o co chodzi. Oczywiście Martyna mu wszystko opowiedziała.
Chociaż był zlekka zdezorientowany to bardzo się cieszył i pogratulował mi. Harry zadzwonił po
reszte. Wszyscy przyjechali.
Louis : Czy ja dobrze słyszałem ?! Przeszłaś dalej ?! Gratuluję ! - uściskał mnie
Pozostali uczynili to samo, prócz Nialla.
Niall : Gratuluję. - powiedział ze sztucznym uśmiechem i musnął moje usta
Nie wiedziałam o co chodzi. A Harry patrzył na Nialla jakby z obrzydzeniem, ale i zmartwieniem.
Liam nadal nie powiedział mi tego co miał, ale nie pytałam. Nie chciałam psuć sobie dnia.
Postanowiłam zapytać go później.
Martyna puściła muzykę i tańczyliśmy. Harry nie odstępował mnie na krok. Ale w końcu się zmęczył i
poszedł usiąść. Akurat zaczęła się wolna piosenka. Podszedł do mnie Niall, objął w pasie i bujaliśmy
się w jej rytmy. Wtuliłam się w niego. Było cudownie. Ale .. Harry był najwyraźniej zazdrosny.
Nawet nie wiem kiedy podszedł do nas. Odepchnął ode mnie Nialla. I uderzył go z całej siły w policzek.
Oczywiście stanęłam w obronie blondaska. Zasłoniłam go, by Hazza nie mógł go uderzyć. Martyna wyłączyła
muzykę, a chłopcy wzięli Harrego. Pod wpływem nerwów uciekłam na górę. Za mną poleciał Liam.
Usiadłam na łóżku. Obok mnie Liam, który przytulił mnie.
J : Nie rozumiem. To był tylko taniec...
Liam : Ale to nie przez sam taniec.
J : A co ?
Liam : Powinienem powiedzieć Ci to wcześniej.. przepraszam...
J : Ale co ?!
Liam : Bo Niall.. kocha Cię. I to bardzo. A podejżewam, że Harry o tym wie.
Momentalnie osunęłam się od chłopaka.
J : Co ?! Ale jak to ?! Muszę Ci coś powiedzieć, ale mówię to tylko Tobie.
Liam : Ok.
J : No, bo ja .. też kocham Nialla, ale i Hazze. On jest taki czuły, dba o mnie.
Liam : Kieruj się sercem tylko ono wie co masz robić...
J : Wiesz chyba.......

KONIEC CZĘŚCI 9 :)) xx
  • awatar gość: <3 kocham kiedy 10 ?? :D
  • awatar ja150300: czekam na następny ;**
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mrspotatoxdd
 
Część Dla mojej drogiej EjBi ! <3 ;*

J : Wiesz chyba ... chyba na razie odpuszczę sobie każdego z nich. Nie chcę, by panowała
złość u was.
Liam : Jak uważasz, ja nie będę mówił Ci co masz robić.
Zeszłam na dół wszyscy siedzieli nie odzywając się. Stanęłam na środku pokoju.
J : Harry wiem, że jesteś zazdrosny, Niall wiem, że mnie kochasz. Ja .. kocham was oboje.
Lecz nie chcę, by między wami panował gniew. Na razie nie będę z rzadnym z was. Wybaczcie mi.
Harry i Niall pogodzili się. I przytulili mnie. Jednak wiedziałam, że to się tak łatwo
nie skończy.
*2 dni później*
W moim życiu jest jakoś dziwnie idealnie. Byłam zdziwiona, ale wiedziałam, że to się w końcu
zepsuje.
Dzisiaj obiecałam Marcie i Monice, że zabiorę je do domu Nialla, a potem do Zayna. Ponieważ
Marta jara się Zaynem od kiedy pamiętam, a Monia Niallem.
Ubrałam moje ulubione rurki, top i vansy. Zjadłyśmy śniadanie i poszłyśmy do Nialla.
Pukałam do drzwi, ale nikt nie otwierał. Nagle dostałam sms-a od Nialla :
" Nie mogę otworzyć. Wejdź są otwarte. :) " Otworzyłam drzwi i weszłyśmy. Przy samym wejściu
leżała jakaś kartka "Do Natalii". Dziewczyny poszły usiąść na kanapie, a ja nie wiedziałam co sie dzieję.
Chwyciłam kartkę i przeczytałam zawartość.

“ Widzisz płatki róż ? Tak ? Kieruj się nimi. :)


Tak jak mi kazano szłam śladem płatków. Powoli szłam schodami do góry. Prowadziły do pokoju Nialla.
Weszłam tam i moim oczom ukazał się klęczący Niall z ogromnym bukietem róż, który prawie przysłaniał
jego całego.
Podeszłam do niego wzruszona.
J : Niall... to dla mnie ?
Niall : Tak ! Kocham Cię !
J : Ale Niall.. ja.. ja nie wiem ... Doceniam to co robisz.. jesteś kochany, ale ja nie wiem.. przemyślę to ok ?
Niall : No dobrze, ale weź chociaż różę.
J : No dobrze.
Blondyn podszedł do mnie i podarował mi wielki bukiet. Stał przede mną i patrzył mi głęboko w oczy..
Nasze twarze zbliżały się do siebie. Dzieliły je milimetry.. w końcu nasze usta spotkały się.. Przez pierwsze 5 sekund
nie próbowałam tego kończyć, lecz opamiętałam się i lekko odepchnęłam chłopaka.
Niall : Ja .. ja.. ja przepraszam.. nie powienienem. Wybaczysz ?
Z oczu popłynęły mi łzy, ale nie miałam odwagi uciec chłopakowi.
Niall : Pzepraszam..
Z jego oczu również popłynęły pojedyncze łzy.
J : Niall już dobrze. Wybaczam.
Podeszłam i przytuliłam się do chłopaka. Razem zeszliśmy na dół.
Monika : I co udało się ? - skierowała pytanie do Nialla.
J : Co się miało udać.. o nie.. wy razem to planowaliście ?!
Marta : Ale się nie gniewasz ?
J : Nie no co wy.. to było słodkie, ale ja nie wiem.. nie chcę robić chaosu między chłopakami.
Monika, Marta i Niall zpojrzeli się na siebie jakby ze zdzwieniem..
Marta : To ty nie wiesz ?
J : Czego nie wiem ?
Monika : Bo........


KONIEC CZĘŚCI 10 :)
 

mrspotatoxdd
 
Monika : Bo.... nie byłaś na necie ostatnio ?
J : Nie ! Mów co się stało !
Monika : Ja nie mogę. - Rozpłakała się
J : Niall o co chodzi do cholery ?!
Niall : Chodź usiądziemy.
Wraz z chłopakiem usiadłam na kanapie.
Niall : Bo Harry.. on.. miał wypadek...
J : Co ?! Gdzie on jest ?!
Niall : Już go nie ma...
Wybuchnęłam płaczem i wtuliłam się w Niallerka. Dziewczyny przytuliły się do mnie.
Nie mogłam pojąć myśli, że jego już nie ma. I nigdy nie będzie...
W tę noc zostałam u Niallera, oczywiście poinformowałam o wszystkim tatę.
*2 dni później*
Dzisiaj jest ten dzień.. ten dzień pełen mroku.. dzień w którym panuje czerń.
Ostatnie pożegnanie z jednym z najlepszych przyjaciół...
Narzuciłam na siebie czarną spódniczkę, rajstopy, top, marynarkę i buty.
Niall chwycił mnie za rękę i powiedział, że już czas.. już czas pożegnać się.
Na mszy zachowałam kamienną twarz.. następnie pojechaliśmy na cmentarz.
Wtedy zupełnie puściły mi nerwy. Nie mogłam wyobrazić sobie tej szarej przyszłości
bez tego kochanego zboczonego loczka.
Wszyscy przynieśli piękne wieńce. Znalazły się również fanki. Nie takie namolne,
lecz normalne, które kochają 1D i chcą być w tej okropnej chwili z nami...
Poproszono mnie o wypowiedzenie przemowy. Więc zaczęłam :
" Harry.. Harry Styles osoba uczuciowa, miła, romantyczna, kochana, oddana.
Nie mogę znieść miśli, że ten młody chłopak już nigdy nie będzie mógł powiedzieć
komuś "Kocham Cię". Boli mnie to, że przed tym strasznym wydarzeniem tak bardzo
go skrzywdziłam... Chciałabym cofnąć czas i... zostać z nim... Składam szczere
kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom. "
Wróciłam na miejsce koło Nialla. Oczywiście płacząc, tak jak i wszyscy.
Następnie wszyscy pojechali na tak zwaną stypę. A ja ? Ja zostałam na cmentarzu.
Siedziałam na ziemi koło krzyża mężczyzny, którego kochałam... Nawet nie wiem jak zginął.
I nie chcę się dowiedzieć. To on uczynił mnie szczęśliwą i przekonał, że warto ufać. A teraz ?
A teraz on nie żyje !
Niall pojechał do restauracji, nawet nie wiem czy pamiętał o mnie lub czy zauważył moją nieobecność.
Siedziałam przy świeżo pochowanym Harrym i rozmawiałam z nim... wyglądałam jak wariatka. Siedziałam
sama i rozmawiałam z powietrzem..
Nagle usłyszałam, że ktoś wywołuje moje imię. To był Niall.
Niall : Natalia ! Myślałem, że pojechałaś z kimś do restauracji...
J : Niall boję się...
Niall : Czego ?
J : Ja .. wyczuwam tu obecność Harrego..
Niall : Co ?
Nagle wszystko zrobiło się ciemne.. czułam tylko jak unoszę się w powietrzu. Gdy patrzyłam przed siebie
widziałam tylko światło, które ze mnie wyciekało.. Widziałam też zamurowanego i zrospaczonego Nialla.
Było mi go tak żal, ale nie wiedziałam co mam robić. Sama byłam zdezorientowana i nie wiedziałam co się
dzieje. Nagle... moja dusza wyszła z ciała i stanęła obok Nialla. A moje ciało spadło w dół Niall podbiegł
do niego. A ja ? Ja podeszłam do grobu Harrego. Stał tam właśnie on.
Harry : Kochanie. Teraz będę już zawsze z Tobą. A teraz proszę wejdź w swoje ciało jeszcze chwila i już
w ogóle nie będziesz mogła wrócić. - podszedł do mnie i mnie pocałował.
Nie zrozumiałam pierwszego zdania. "Już zawsze będę przy Tobie"... Ale posłuchałam go i wstąpiłam
w swoje ciało.
Myślałam, że to tylko sen, ale po przebudzeniu zobaczyłam zrozpaczonego Nialla, któremu z oczu wypływają
strumienie łez. Klęczał i trzymał mnie na rękach właśnie na cmentarzu koło grobu Harrego. Pokazałam
Niallowi, że żyję. Ucieszył się bardzo. I ja też, ale kiedy wstałam, widok był przerażający. Widziałam.......


KONIEC CZĘŚCI 11 :))