Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 28 stycznia 2013

Liczba wpisów: 4

mrspotatoxdd
 
Przepraszam, że takie krótkie, ale nie mam weny jakoś...

Część 18 dedykowana Kasi Gomoli <3 :*

Ten duch podszedł do mnie i szepnął " Któreś z nich umrze ". Nie za bardzo zrozumiałam
przekaz, ale chyba chodziło o Monike i dziecko...
Byłam tak przerażona, że upadłam na podłogę.
Niall oczywiście zamast pomóc mi wstać zaczął panikować.
Zayn : Nic Ci nie jest ? - rzekł i pomógł mi wstać.
J : Nie, nie. To nic. Tylko słabo mi się jakoś zrobiło.
Oczywiście skłamałam, by ich nie martwić.
Niall zaprowadził mnie na kanape.
Cały czas myślałam o tajemniczym mężczyźnie... duchu. Kto to mógł być.
Przerażała mnie myśl, ze Monia lub jej dziecko może umrzeć.
Starałam się o tym zapomnieć i bawić się z nimi.
J : Miło mi Cię gościć Josh. A tak właściwie to opowiedz nam o sobie.
Niall : Oj kochanie niech się chłopak wyluzuje.
Josh : Nie no nie ma sprawy. Skoro już u was jestem powinniście cos o mnie wiedzieć. - powiedział
i uśmiechnął się
J : Dobrze. No więc opowiadaj.
Josh : Nazywam się Josh Devine. Na perkusji gram od 7 roku życia. Lubię też czasem pośpiewać.
Mam 20 lat i mieszkam pięć domów  w lewo stąd.
J : Aha. Wydajesz się bardzo fajny i wyluzowany, a do tego przystojny.. - uśmiechnęłam się
Niall : No to ja was zostawiam samych... - powiedział z zawiedzeniem.
Wstałam za nim, podeszłam i powiedziałam, że dla mnie jest najprzystojniejszym i najsłodszym mężczyzną
na świecie, a potem zatopiłam się w jego ustach.
Wszyscy zaczęli bić brawo, jak to oni. Kiedy Niall poszedł usiąść to ja poszłam do kuchni się napić.
Za mną przyszedł Josh.
Josh : Wiesz.. wyglądasz na osobę wartą zaufania i mogę Ci powiedzieć, ale mówię to tylko Tobie...
J : No dobrze.
Josh : Pewnie mi nie uwierzysz, ale... ja... ja rozmawiam i widzę duchy.
J : Josh... ja też.
Josh : Ojej to świetnie ! Nie jestem sam.
J : A czy widziałeś dzisiaj tego ducha w kuchni ?
Josh : Taak. Nie mam pojęcia kto to może być.
J : Ja też nie.
Josh : Ok chodźmy do reszty.
Razem z Devinem wyszłam z kuchni i pomaszerowaliśmy do salonu.
Potem Liam puścił muzyczkę i tańczyliśmy. Ku mojemu zdziwieniu nie mogłam znaleźć Marty.
Poszłam na górę do swojej sypialni i... byłam zła, bo zobaczyłam tam całującą się Martę z...............

KONIEC CZĘŚCI 18 :))
 

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana Natalii Naty Hetmańskiej <3 :* :))




Całującą się Martę z Joshem !
Nie miałam nic przeciwko temu, że im się chyba udało, ale mogłaby
bardziej uważać.
J : Ooo brawo. - usmiechnęłam się
Marta  : Ym.. to nie tak jak... - przerwałam jej
J : To nie moja sprawa, a ja nawet go nie znam... więc rób co chcesz.
Ale Josh pamiętaj jak ją skrzywdzisz to ja Ciebie skrzywdzę. hahhaha.
Serio.
Josh : Hhaha. Ok.
Zeszliśmy wszyscy na dół.
Zayn : Ooo widzę, że się znalazły zguby..
J : Tak para zgub ! Dokładnie para !
Liam : No co wy ? Znacie się zaledwie 2 godzinki.
Marta : Noo... wiem, ale dajemy sobie szanse.
Monika : No dobrze więc...
Josh : Natalia moge na słowo ?
J : No oczywiście.
Poszłam z Joshem. Na twarzy Marty było widać zazdrość. No, ale to musiało
być ważne.
Josh : Natalia ja widziałem znowu tego mężczyzne. Ale on powiedział mi coś.
J : Co ?
Josh : Że między nami wszystkimi będzie bardzo źle. I, że lepiej jak Monika
opuści Zayna.
J : Ale jak to ? Ona nie może ! Ale jak będzie źle ?
Josh : Tego nie wiem.
Chciałam już wracać do pokoju, lecz w ostatniej chwili chłopak chwycił mnie
za ręke.
Josh : Wiesz co ?
J : CO ?
Josh : Odczuwam między nami jakąś więź... wiem, że jestem z Martą, a ty Niallem,
ale jesteś wspaniała. Jeżeli będziesz potrzebowała pomocy to ja Ci pomogę. Zawsze.
O każdej porze.
Oczywiście Josh bardzo mi się podobał. Znałam go raptem 2 godzinki, ale bardzo
kochałam Nialla. On był jedynym mężczyzną w moim zyciu. Z nim jestem w ciąży. Nie
mogę go zostawić.
J : Wiesz Josh... znamy się raptem 2 godziny, lecz ja nie mogę zostawić Nialla.
wierzę Ci, że mozesz zostać moim przyjacielem, ale nie wiem czy cos więcej. Owszem
krótko Cię znam, ale też czuję coś do Ciebie, ale to nie jest takie uczucie... jak do
Nialla. Przykro mi.
Josh : Jasne.
Szkoda zrobiło mi się Josha. Wydawał się bardzo przygnębiony. Chwilę staliśmy i
patrzeliśmy sobie w oczy. Nagle nasze twarzy były blisko siebie. Dzieliły je
dosłownie milimetry, aż nagle... pocałowaliśmy się, ale szybko lekko odepchnęłam
chłopaka.
Josh : Przepraszam !
J : Nic się nie stało. To również moja wina... po prostu nikomu nie mówmy ok ?
Josh : Ok.
Nie wiadomo kiedy przed oczyma stanęła nam postać ducha mężczyzny, którego dobrze
znamy od dzisiaj. Rzekł :
" Zaczyna się  ! " - i znikł
Przerażona uciekłam z kuchni i wtuliłam się do Horana.
Niall : Ej mała co się stało ? Co tak długo robiliście?
J : Gadaliśmy... i znowu go widziałam.
Niall : Kogo ?
J : Potem Ci powiem. Jak wszyscy pójdą.
Niall : Dobrze.
Goscie posiedzieli jeszcze z 30 minut, a potem wszyscy sie zwinęli.
Nawet Marta i Monika. Monika do Zayna, a Marta do Josha. Chociaz
szła jakoś nie pewnie, ale cóż... jej wybór.
Moi rodzice mieli przyjść dopiero jutro z Lenką, bo jechali do cioci Haliny.
Umyłam sie i razem z Niallem ułozyliśmy się wygodnie w łóżku.
Niall : Co się dzisiaj stało kochanie ?
J : Kiedy Monika zbiła naczynia.. stał obok niej duch mężczyzny. Najpierw
powiedział mi on, że albo Monia albo dziecko będzie musiało umrzeć.
Potem dowiedziałam się, że Josh też widzi i rozmawia z duchami. Powiedział,
że ten duch powiedział mu, że lepiej by Monika zostawiła Zayna, bo między nami wszystkimi
będzie źle. Niall boję się. Boję się, że to może zepsuć nasz związek. Ja nie wiem
kto to jest i nie mam możliwości dowiedzenia się.
Niall : Kochanie, nie wazne co byś mi zrobiła, teraz będę wiedział, że to przez tego gościa
nie bój się. Ja Cię obronię przed wszystkim. Kocham Cię jak nikogo innego.
J : Ooo Niall ty to mi potrafisz poprawić humor. Kocham Cię.
Pocałowałam Irlandczyka namiętnie i poszliśmy spać... przynajmniej on. Mnie zrzerało poczucie
winy. Nienawidziłam się za to co zrobiłam.
Zeszłam na dół, by się napić. Nagle zadzwonił mój telefon. Jakiś nie znajomy numer.
Po odebraniu dowiedziałam się, że to Josh.
Josh : Spałas ?
J : Nie.
Josh : Jakoś nie mogę zasnąć. Nie mogę. Okropnie się czuję z tym zajściem w kuchni.
J : Ja też. Zżera mnie poczucie winy. On mnie tak kocha...
Josh : Ty jego też nie?
J : No tak.
Josh : Więc nie martw się. Ten pocałunek nic nie znaczył ok?
J : Ok. Zapomnijmy o nim.
Josh : No dobrze... dobranoc.
J : Dobranoc.
Starałam się zapomnieć o pocałunku z Joshem, lecz podczas niego coś poczułam... może nie takie
coś jak podczas pocałunku z Niallem, ale... nie no co ja gadam. Idiotka ze mnie !
Koniec ! Koniec z Joshem ! Nie myśl o nim idiotko ! - mówiłam sama do siebie.
Napiłam się i poszłam w stronę schodów. Gdy weszłam na 8 stopień ujrzałam tego mężczyzne.
Cofałam się do tyłu, gdyz bałam się go okropnie... i nagle...............


KONIEC CZĘŚCI 19 :)))
  • awatar julia: Bardzo fajny . Prosze dalej . ! :)
  • awatar Mrs.BadBoy: *-* pisz daleej . ;** <3
  • awatar gość: daleej <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mrspotatoxdd
 
Część dla Marty Krajewskiej <3 ;* :))


I nagle spadłam z nich. Dobrze, że byłam na prawie na podłodze, ale to
nie zmienia faktu, że upadek bolał i uderzyłam się w głowę.
Wczołgałam się na górę do pokoju i położyłam. Szybko zasnęłam.
Obudziłam się... nie było jak zawsze.. koło mnie nie było Nialla.
Jeżeli go nie było to czułam zapach naleśników, ale nie dziś...
Dziś był to zapach.. sosu?
Chwyciłam telefon z szafki, by sprawdzić godzinę.
O cholera ! 14:30 ! - krzyknęłam sama do siebie
Szybko zbiegłam na dół..
J : Niall złotko przepraszam Cię.
Niall : Za co ?
J : Że tak późno wstałam.
Niall : Oj daj spokój. Też masz prawo sobie pospać.
J : Kocham Cię.
Niall : Wiem. Ja Ciebie też.
J : Dzisiaj jadę na kontrolę o 16:00, a potem na zakupy z Monią, Martą i Dan
ok ?
Niall : No dobrze. A twoi rodzice ?
J : A oni ? Nie wiem. Mieli dzisiaj wrócić. Potem do nich zadzwonie.
Niall : Ok. Ej czekaj dam Ci jakieś pieniądze na zakupy.
J : Chyba zwariowałeś ! Ja mam swoje !
Niall : No proszę. weź je !
J : Nie ! Zamknij się.
Podeszłam do Nialla dałam mu buziaka i wyszłam.
Kontrola przebiegła pomyślnie. wszystko jest ok. Teraz jadę na umówione spotkanie.
*w galerii*
Z oddali widziałam Marte i Monie. Więc przyśpieszyłam krok.
J : Heeeeej ! Jak było ?
Marta : Super. Josh jest fajny.
Monika : Megaśnie. I wiecie co? Zamieszkuję z Zaynem !
J : No to wspaniale. A twoi rodzice ?
Monika : Gadałam już z nimi.
Na tym zakończyła się nasza rozmowa. Poleciałysmy na polowania. Było tyle świetnych
ciuchów !
*1,5 godz później*
Zwiedziłyśmy z 15 sklepów, oczywiście w każdym coś kupiłam. I dziewczyny też.
Gdy wyszłyśmy z H&M'u i chciałyśmy lecieć do Croppa zaczepiła mnie jakaś dziewczyna.
Dziewczyna : Hej jestem Emilia. Mogłabym prosić o autograf?
J : Chyba mnie z kimś pomyliłaś. - powiedziałam i uśmiechnęłam się
Emilia : Ależ nie.. jesteś dziewczyną Nialla Horana prawda ?
J : Ymm .. no .. chyba .. tak.
Emilia : Na pewno tak ! Sprawdzałaś TT ?
J : Yhm .. nie.
Emilia : Proszę masz sprawdź.
Dziewczyna podała mi swój telefon z Wi-fi. Ja podziękowałam i sprawdziłam TT.
Faktycznie zauważyłam wpis Nialla.
" Przepraszam moje żony, ale znalazłem dziewczynę swojego życia. Kocham ją.
Spodziewamy się dziecka. Proszę NOHATE dla niej ! Jeżeli jej stanie się krzywda
lub będzie smutna przez jakiekolwiek hejty odchodzę i 1D się rozpadnie. Przepraszam.
Kocham wszystkie directioners i jedną wyjątkową z nich @Natalaaxp :** " Dodał moje
zdjęcie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Trochę byłam na niego zła... ale co ja
mam zrobic.
J : Tak to ja. Jestem dziewczyną Nialla Horana.
Emilia podeszła do mnie, przytuliła i powiedziała :

“ Szczęścia. Pamiętajcie, że jestem zawsze z wami. ”


Przytuliłam również dziewczynę i podziękowałam. Następnie dałam jej autograf i zrobiłam
sobie z nią zdjęcie.
Emilia chciała już odchodzić, ale złapałam ją za rękę i zaproponowałam wspólne zakupy.
Tak bardzo ucieszył mnie widok jej szczęsliwej twarzy.
Wyruszyłyśmy więc dalej.
Dowiedziałam się, że Emilia mieszkała w Polsce, ale się przeprowadziła tutaj.
Była bardzo podobna do mnie.. skąd ja ją kojarzyłam... Już wiem, przecież ona to ..............


KONIEC CZĘŚCI 20 :)))
 

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana Julii Lora, Agacie Kotewicz, Ani Nowakowskiej i Emili Bobryckiej ! <3 :* :D


Przecież ona to EjBi !
Taa.. pewnie nikt nie wie o co chodzi.. Otóż gdy miałam 13 lat
byłam Directionerką... zostało mi do teraz. No więc byłam directionerka
i prowadziłam stronkę Polish Directioners z kolezankami. Założyłam
sobie blooga na którym umieszczałam imaginy o 1D. EjBi była moją stałą
czytelniczką. W końcu napisała do mnie na fb. Pisałyśmy i pisałyśmy.
Została moją internetową przyjaciółką. Ona mieszkała daleko ode mnie
i nie miałyśmy okazji się spotkać. Pewnego dnia pisałyśmy i wpadłyśmy
na pomysł, by jechać razem na kolonie lub obóz. Wybrałyśmy obóz w
górach... ale to nie był zwykły obóz. To był obóz wokalny.
Tak jak się umówiłyśmy pojechałyśmy na niego. Tak się cieszyłam...
w końcu mogę zobaczyć moja przyjaciółkę - pomyślałam.
Cały obóz dobrze się bawiłyśmy. Nikt nie wie, że kocham śpiewać
oprócz mojego taty i EjBi.
Nawet nie wspominałam o tym Niallowi.
Ale powróćmy to teraz.
Ej dziewczyny ja i EJb.. Emilia musimy się udac do toalety.
Marta : Ok. Jak coś czekamy w .. napiszę.
Złapałam za rękę zdezorientowana Emilię i zaciągnęłam w przesmyk w galerii.
J : EjBi jak się cieszę, że Cie widzę kochana !
Emilia : Ym ... Natalia ? Natalia Rutkowska ?
J : Taak mycho !
Obie zaczęłyśmy się drzeć jak głupie.
J : Myślałam, że już Cię nie zobaczę... tak tęskniłam.
Emilia : Ja też ! Nie no nie wierzę. Spotkałam
moją przyjaciółkę i w dodatku jest dziewczyną Nialla Horana
z którym jest w ciąży.
W tym momencie popłynęła jej łezka.
J : Ej mała. Nie płacz. Tak wiem... zniszczyłam Ci marzenia, to to ty chciałaś
być sławna...przepraszam.
Emilia : Nie, o  to chodzi. Tylko o to, że boję się, że wyjdziemy z galerii i znowu
nigdy się nie zobaczymy.
J : Oj nigdy już Cię nie zostawie ! Może chcesz jechać do mnie ?
Emilia : Nie będę Ci się narzucać.
J : No co ty chora ? Jedziesz do mnie i koniec. Chociaż na weekend.
Emilia : No dobra. Niech Ci będzie.
wyszłysmy z przesmyku i napisałam do Marty gdzie są. Ona odpisała, że dzwonił Josh i musiała
wracać, a Monika nie chciała Cię szukać. Ja i EjBi zdecydowałyśmy jeszcze poszaleć.
Dzień zleciał nam fajnie, ale szybko...
Gdy wróciłam do domu z EjBi zastałam tylko Nialla.
J : Moi rodzice nie wrócili ?
Niall : Nie, jeszcze nie.
J : Aha ok. Kochanie poznaj EjBi moją przyjaciółkę z dzieciństwa.
Niall : Hej miło mi.. Niall jestem.
Emilia : Tak wiem.. directionerka. Odkąd znam się z Nati.
Poznałyśmy się na obozie wokalnym ona pięknie śpiewa...
Niall : ty śpiewasz?
J : Trochę .........


KONIEC CZĘŚCI 21 ; ))
  • awatar gość: Dawaj kolejna ale trochę wiecej kreatywne i niespodziewane może tym razem
  • awatar gość: dziękiii... =D
Pokaż wszystkie (2) ›