Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 10 lutego 2013

Liczba wpisów: 3

mrspotatoxdd
 
Do finału dostaje się Luiza Craft, Michael John i.... no właśnie Beyli czy Natalia...
Elajn : Natalia bierzemy pod uwagę to, że jesteś w ciąży, ale.... to był twój najlepszy występ.
Beyli dzisiaj się nie spisałaś. Przepraszamy. Do finału przechodzi Natalia !
Gdy usłyszałam werdykt nogi mi zmiękły, a z oczu pociekły łzy. Nie wiedziałam, że zajdę tak daleko.
Pobiegłam do Niallerka i przytuliłam się najbardziej jak mogłam. Kocham tego Irlandczyka. Dzięki niemu jeszcze żyję.
Gdy wyszliśmy ponownie ujrzałam tłum osób proszących o autografy czy zdjęcie. Ale teraz było ich więcej. Nie chciałam ich zawieść w końcu oni na mnie glosują cały czas.
J : Chciałabym bardzo każdemu dać po choćby autografie lub zdjęciu, ale wiecie.. cały dzień, by mi to zajęło, a mam ze sobą malutką siostrzyczkę, która została w samochodzie i nie mogę. Jeżeli wygram X-Factor obiecuję wam koncert i każdy dostanie bynajmniej autograf. Kocham was ! I dziękuję za głosowanie.
Tłum zaczął krzyczeć, że mnie kochają i czekają na koncert. I czy mogę pokazać moją siostrę.
No oczywiście się zgodziłam i pobiegłam po nią.
J : A o to moja córeczka Lenka  !
Wszyscy krzyczeli jaka ona słodka itd. Potem pożegnałam się i pojechałam do domu.
Finał z tydzień, a już jutro urodziny Emilii. Akurat dziś i jutro miała u nas być... taki zbieg okoliczności.
Po powrocie wszyscy gratulowali mi dojścia do finału. Zastanawiam się z kim zaśpiewam w finale... Rozważam zadzwonienie do Seleny Gomez lub Demi Lovato lub Eda Sheerana. I chyba będzie to raczej to 3.
Siedzieliśmy sobie i gadaliśmy o dziecku jak ja i Niall damy mu na imię i wgl.
Jeżeli chłopiec to Larry sami wiecie czemu, a jeżeli dziewczynka to Jade.
Ależ ja głupia !! - pomyślałam.
Przecież mieszkam ze sławnym zespołem mogę zaśpiewać z nimi ! No tak !
J : Niall.
Niall : Tak ?
J : Zaśpiewacie ze mną w finale ?
Niall : No jasne.
Nagle zadzwonił dzwonek to była Emilia. Usiadła z nami i kontynuowaliśmy rozmowę.
Emilia : Pamiętacie o urodzinach swoich przyjaciół ?
J : No raczej.
Emilia : Mhm.
Później już nie wracała do tematu. Wszyscy przywieźli ze sobą stroje na jej impreze, więc było zaplanowane, że zostają na noc.
J : A może zostaniecie u mnie na noc ?
All : No spoczko.
Byli u mnie Danielle, Liam, Eleanor, Zayn, Marta no i moja rodzinka. Postanowiłam, że na impreze wezmę Lenkę. Chociaż na kawałek.
Tak więc nakarmiłam Lenkę i wszyscy "poszliśmy" spać oprócz Em, ona na prawdę poszła spać.
Następnie wszyscy wyszliśmy ze swoich pokoji i zmierzaliśmy cicho do kuchni. Mieliśmy zamiar upiec EjBi tort urodzinowy, w środku tęczowy. I udało nam się piekliśmy go całą noc, ale co tam...
Gdy rano wstaliśmy wyjęliśmy tort i wszyscy pobiegliśmy do sypialni Em.
All : STO LAT STO LAT NIECH ŻYJE, ŻYJE NAAAAM  !
Emilia : Oooo dziękuję kochani jesteście, ale nie trzeba było...
J : To nie wszystko... chodź ze mną dam Ci pierwszy prezent, a resztę dostaniesz potem.
Emilia poszła za mną do mej sypialni, a ja podarowałam jej piękną sukienkę i buty. Była zachwycona, ale chwilę wachała się czy może to wziąć, w końcu to jej urodziny do cholery!
Ma brać i koniec.
W końcu wzięła i poszła się przebrać wszyscy pojechali, a ja miałam jechać z Em. Tak też zrobiłam.
Po zejściu ze schodów założyłam jej opaskę na oczy i pojechałyśmy. Gdy dotarłyśmy na miejsce miała jeszcze opaskę. Dopiero kiedy weszłyśmy na salę zdjęłam jej ją.
Jej mina była nie do zapomnienia. Tak bardzo się cieszyła. Stali tam jej rodzice i przyjaciele.
Najlepsi przyjaciele myślę, że i sala się jej podobała.
Przytuliła się do mnie jak najmocniej i powiedziała, że mnie kocha. Odwzajemniłam przytulaska i również powiedziałam jej, że ją kocham.
Potem wzięłam na ręce Lenkę i wszyscy zasiedliśmy do stołu z jedzeniem.
Gdy już się wszyscy najedli poszliśmy tańczyć, a następnie przyjechał tort Em zdmuchnęła świeczki zajadliśmy się tortem, a potem otwierała prezenty.
Od Dan dostała strój do tańca i profesjonalne nauki w najlepszej szkole w Wielkiej Brytanii, bo rzecz jasna zabieramy ją ze sobą. Ode mnie dostała zestaw do profesjonalnego nagrywania piosenek, również się ucieszyła, był to prezent również od żarłoka. Od El dostała piękną sukienkę i bluzkę oraz torebkę, a Zayn i Marta ofiarowali jej ogromną kosmetyczkę wyposażoną w przeróżne kosmetyki. A prezent od Liama ? Coś było nie tak... Chociaż Liam powiedział, że ma dla niej niespodziankę.
Następnie wstał podszedł do niej. Uklęknął i z kieszeni wyjął piękny naszyjnik i kolczyki, a następnie zapytał czy zostanie jego dziewczyną.
Ona się oczywiście zgodziła. Następnie ze swojego miejsca wstał jakby lekko zmartwiony Zayn i zaczął ...............



KONIEC CZĘŚCI 30 ;)) <3




a5d9fce9629dc2b20fdc149a81ec0c1f.jpg



Jubilatka <3

____________________

Mała zmiana bohatera, ponieważ Emilia zgodziła się na dodanie swojej foci <3 :F
  • awatar gość: Supeer pisz dalej ♥
  • awatar gość: napisz jeszcze dzisiaj kolejna część bo się doczekać nie mogę ;***
  • awatar Wiki: No pisz dalej Skarbiee ;**** ;) <33
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana Ani Gaj ! <3 ;*


Następnie ze swojego miejsca wstał jakby lekko zmartwiony Zayn i zaczął :
Zayn : No skoro wszyscy już mówimy o związkach to.....
Marta : Ja i Zayn jesteśmy parą.
Wszyscy zaczęli bić brawo jak to my.
Przez resztę wieczoru wszyscy bawili się świetnie oprócz Dan. Siedziała smutna, zamknięta sobie jakby osamotniona. Tak strasznie żal mi jej było. Podeszłam do niej i zapytałam o co chodzi.
Niestety ta rozpłakała się i uciekła. Ja pobiegłam za nią. Znaczy starałam się, ale... brzuch mi nie pozwalał. Szłam najszybciej jak mogłam. Nagle zobaczyłam upadającą na ziemię Danielle.
J : Danielle ! - szybko do niej podeszłam.
Leżała nie przytomna. Rozpłakałam się. Za chwilę przybiegł Niall.
Niall : Co się dzieje ?!
J : Dan.. Dan zemdlała  !
Mój bohater zadzwonił na pogotowie. Byli najszybciej jak się dało.
Uznaliśmy, że Niall wróci do gości i powie, że Dan i ja poszłyśmy do domu. Nie chciałam psuć zabawy Em.
Pojechałam razem z Dan do szpitala. Na szczęście nie było jej nic poważnego. Szybko się obudziła.
J : Dani co się stało ?
Danielle : Ja.. ja... nic.
J : No jak to nic ?!
Dziewczyna odwróciła głowę. Wtedy zawołał mnie lekarz. Chciał porozmawiać ze mną na osobności.
J : Co jej jest ?
Lekarz : Wzięła bardzo silne leki antystresowe.
J : Co ?
Lekarz : Niestety nie wiemy. Sama pani musi się dowiedzieć.
Weszłam do sali Dan.
J : Danielle powiedz mi czemu wzięłaś te lekarstwa ?! Mi możesz powiedzieć. Nie powiem nikomu!
Danielle : Bo.. bo ja nie mogę pogodzić się ze stratą Liama ! Wciąż myślę, że z nim jestem. Wciąż wracają mi te wspólne chwilę. Złe i dobre. A teraz... tak po prostu odszedł... i jest z Emilią.
Dziewczyna ponownie się rozpłakała.
J : A jeśli pogadałabyś z Liamem ?
Danielle : Ja nie chcę psuć jego związku, ale ja.. ja nie przeżyję bez niego. Proszę pomóż mi.
J : Dobrze. Jutro z nim pogadam.
Danielle : Dziękuję Ci.
Jutro miałam się dowiedzieć kim będzie dziecko - chłopcem czy dziewczynką. Korzystając z okazji bycia w szpitalu zapytałam czy mogłabym dowiedzieć się dzisiaj. Zgodzili się.
Dziwnym cudem dowiedziałam się,  że jednak będą to bliźniaki.
Wyszłam z gabinetu i wróciłam do Dan.
Danielle : I kim będzie ?
J : Bliźniaki...
Danielle : Ooo no to gratuluję ! Jak będą się nazywać ?
J : Będzie to chłopiec i dziewczynka. A więc Larry i Jade.
Danielle : Ładnie. Nie obrazisz się jak pójdę spać ?
J : Jasne, że nie. Dobranoc. Ja już pójdę do domu dobrze ?
Danielle : Dobrze, ale odwiedzisz mnie jutro ?
J : Obiecuję !
Pożegnałam się z tanczy duszą i wróciłam do domu. Czekał tam na mnie Niall i Lena.
J : Wróciłeś już ?
Niall : Tak. I co z Dan ?
J : Liam...
NIall : A to, dlatego taka smutna.
J : Tak... i wiesz co ? Będziemy mieć bliźniaków.
Niall : NA prawdę ?!
J : Tak ! Będzie Jade i Larry !
Irlandczyk tak się ucieszył, że nie mógł wytrzymać bez wykonania swego słynnego skoku.
Położyliśmy małą spać, a następnie sami wykonaliśmy tę czynność. Potem dni mijały nam tak jak zwykle. Cicho, nudno, monotonnie. I znowu nadszedł czas X-Factora.
Zaśpiewam z chłopakami One Way Or Another.
Jestem trzecia. Więc poczekam chwileczkę.
Michael zaśpiewał z Lady Antebellum, a Luiza z jakimś Niemieckim wykonawcą.
Nadeszła moja kolej i 1D.
John : Witamy ostatnią wschodzącą gwiazdę Natalię Rutkowską, która zaśpiewa z ... One Direction !
Nigdy nie miałam takiej tremy. Słyszałam tylko bicie braw i nagłą ciszę. A następnie muzykę. Słowa piosenki wypływały mi z ust mimowolnie.
Po 3 minutach ponownie usłyszałam brawa. Ukłoniliśmy się i zeszliśmy ze sceny. Werdykt miał być za 15 minut. A teraz występ gościa specjalnego, czyli Rihanny.
Gdy śpiewała, podszedł do mnie jej menago i zapytał czy chciałabym stworzyć z nią jakiś hit, bezwzględu na to czy wygram czy nie. Po krótkim namyśle uznałam, że tak. Dał mi swoją wizytówkę i powiedział, że mam się odezwać do niego jutro. Odebrałam wizytówkę i poddenerwowana usiadłam koło Niallerka. Wtulając się w niego czekałam na werdykt.
Wtem jeden z jurorów powiedział, że wszyscy mamy wejść na scenę.
Zesztywniała ze strachu weszłam na scenę z Michaelem i Luizą. Oni denerwowali się tak samo jak ja.
Elajn : Najpierw powiedzcie, czemu chcecie wygrać X-Factora. Zacznij Natalia.
J : Ymm.. chciałabym wygrać X-Factor, ponieważ jest to dla mnie wielka szansa. Nie zależy mi na sławie tylko na szacunku. Co prawda pieniądze to nie wszystko, ale chcę zapewnić dobrą przyszłość swoim dziecią. No i jak się okazało mam fanów, więc nie chcę ich zawieść.
Elajn : Dobrze, a czy znasz płeć dziecka ?
J : Tak, będzie to chłopiec i dziewczynka. Bliźniaki.
Elajn : Ooo słodko. Przejdźmy do Luizy czemu chcesz wygrać program ?
Luiza : Bo od dziecka marzę o tym, by być sławna i mieć dużo kasy.
Co prawda Luiza śpiewała ładnie, ale po samej twarzy można było uznać, że inteligencją nie grzeszy.
Elajn : Aham. A ty Michael ?
Michael : Chciałbym trochę zasłynąć i pomóc swojej rodzinie w problemach. Kocham ich i podobnie jak moja przed przedmówczyni chciałbym zapewnić dobry start moich dziecią, jedno z nich pojawi się na świecie za 8 miesięcy.
Elajn : Ooo no to gratulujemy. Nie widać po Tobie ciąży. Hahaha.
Wszyscy zaczęli się śmiać. Według mnie było to trochę niestosowne, ale cóż.
John : No więc przejdźmy do rzeczy. Trzecie miejsce należy do.... Luizy. Gratulujemy.
Luiza zrobiła sztuczny uśmiech i rzekła, że według siebie, powinna wygrać.
Nikogo nie obchodziło jej zdanie, ale ok...
John : Drugie miejsce zajmuje... Michael  !!! Czyli pierwsze miejsce ląduje do Natalii !!!
Nogi zrobiły mi się jak z waty, a Niall podbiegł do mnie i wziął na ręcę po czym zakręcił wokół własnej osi. Nie mogłam w to uwierzyć. Wygrałam.
Wręczono mi kontrakt na koncert w Londynie i czek.
J : Dziękuję wszytkim bardzo, ale wiecie... ja będę miała pewnie nie jeden koncert, więc kontrakt przekazuję Michaelowi. Gratuluję Ci.
Michael podszedł do mnie i przytulił, po czym podziękował i rzekł, że dla niego to bardzo ważne. I chciałby się ze mną zaprzyjaźnić. Podałam mu numer swojego telefonu, następnie złapaliśmy się za ręce i ukłoniliśmy. Gdy zeszliśmy ze sceny ucałowałam moją śliczną córeczkę Lenkę,a potem wyszłam do moich MaybeBabers. Rozdałam parę autografów i zrobiłam kilka zdjęć, a następnie pojechałam do domu.
Tam czekali na mnie przyjaciele. Pogratulowali mi, uściskali itd. Miałam w zamiarach przeprowadzenie rozmowy z Liamem, a potem odwiedziny Dan.
Zatem powiedziałam chłopakowi, że muszę pogadać z nim na osobności, oczywiście poszedł ze mną na górę, bo w kuchni byli goście.
J : Liam... Danielle nie może bez Ciebie żyć, ona w czasie urodzin Em nie pojechała do domu tylko do szpitala, ponieważ zemdlała. Wzięła silne leki antystresowe, bo... nie może o Tobie zapomnieć. Nie chce psuć waszego związku z Em, ale chociaż porozmawiaj z nią... proszę.
To co odpowiedział mi Liam lekko mnie zdenerwowało, ale rozumiałam go...
Liam : Bo .....................


KONIEC CZĘŚCI 31 ;333
  • awatar gość: pisz kolejną część jeszcze dzisiaj bo ja się musze dowiedzieć co jej Liam powiedział ;**
  • awatar Mrs. Carrot: uuuu boskie . ;D
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mrspotatoxdd
 
Imagin dla mojej KochanieBicz <3  Kocham Cię wiesz ? <3

Na imię mi Marta. Razem z moją przyjaciółką Natalią studiuję w Londynie. A mianowicie dziennikarstwo. Ja i Natalia marzyłyśmy o tym odkąd tylko pamiętam.
Mieszkanie razem w Londynie, studiowanie dziennikarstwa, a następnie zakupienie studia i rozkręcenie programu w którym zawitamy różne gwiazdy. To zabrzmi śmiesznie, ale zawsze marzyłyśmy o tym, by zagościli tam chłopcy z 1D jak to mówiłyśmy nasi mężowie, nadal tego pragniemy, bo nigdy nie przestałyśmy być Directioners. Jeszcze śmieszniejsza jest nazwa naszego programu. A mianowicie " Narta Show ". Hahahaha. To, dlatego że
Natalia + Marta = Narta.
W wieku dwunastu lat byłyśmy niezwykle pomysłowe i.... przypałowe. Zostało to nam.
Teraz siedzę na jednej z lekcji dziennikarstwa... spełniły się już moje... nasze 2 marzenia teraz tylko studio i rozkręcenie kariery. W sumie do końca studii zostały nam 2 tygodnie.
Miałyśmy trochę kasy, nie powiem, że nie. Więc po lekcjach udałyśmy się do domu poszukać studia... i znalazłyśmy. Było piękne. I nawet miałyśmy swój własny światełkowy tytuł, musiałyśmy tylko powiedzieć co ma pisać. Oczywiście " Narta Show ".
Wynajęłyśmy to studio, a program miałyśmy zacząć nagrywać za 3 dni.
Miałyśmy 3 dni, by znaleźć jakąś pierwszą gwiazdę. Napisałyśmy do ROOM 94 na TT. To zespół, który dopiero wschodzi. Uwielbiałyśmy ich muzykę. Chłopcy akurat byli ONLINE. Nie sądziłyśmy nawet, że oni nam odpiszą. A odpisali i... zgodzili się.
Cieszyłyśmy się jak nienormalne. To było takie uczucie jak... oczekiwanie na teledysk do Kiss You. Hahaha tak wiem, to śmieszne, ale prawdziwe.
Napisałyśmy im dzień i godzinę programu. Sobota, 15:30. Nasz program puszczą na TLC. Chociaż było to bardzo trudne to jakoś nam sie udało, by wcisnęli nasz program.
Postanowiłyśmy, że jutro nie pójdziemy do szkoły, ponieważ musimy pomyśleć o co będziemy pytać chłopaków w sobotę.
*Następnego dnia*
Nie wiem jakim cudem obie obudziłyśmy się na kanapie... a raczej obudziło nas pukanie do drzwi. Natalia z ogromnym trudem wstała i poszła otworzyć drzwi.
Kiedy je otworzyła po domu rozległ się jej krzyk. Bardzo zaspana spytałam co się stało.
Po chwili ujrzałam Natalię, która z nie ogarem na głowie i lekko zaspana stała w drzwiach obok Kierana Lemona !
Natalia : Zapraszamy.
Zerwałam się z kanapy i poprosiłam, by usiedli i poczekali na nas.
Szybko poszłyśmy na górę się ogarnąć i zeszłyśmy na dół.
Natalia : Więc witamy u nas. Jak nas znaleźliście ?
Kieran : No więc, mamy swoje źródła śliczna. - puścił oczko w stronę Natki.
Natalia : A co was do nas sprowadza ?
Kieran : Mieliśmy nadzieję, że się poznamy trochę.
Natalia : Czemu nie ? - uśmiechnęła się do Kierana.
Kieran : No to chodźmy na spacer.
Natalia : Chętnie.
Natka była najwyraźniej zainteresowana znajomością z przystojnym wokalistą. Mnie zostawiła z jego bratem, ponieważ jak się dowiedziałam reszta nie mogła przyjechać. Jego brat nazywa się Dean. Był mega przystojny. Jego blond włoski były nie ogarnięte, ale dzięki temu wyglądał tak świetnie.
Przyniosłam lody czekoladowe, które jak się okazało lubił Dean. Oboje pogłębiliśmy się w rozmowie. Przerwało ją nagłe wejście... a raczej wbicie Natalii i Kierana do domu.. Weszli nie odrywając od siebie ust. Pocałunek przerwali dopiero, gdy nas zauważyli.
Natalia : A wy... nie na spacerze czy coś ?
J : Nie, jak widać.
Kieran : Dean chyba musimy już iść...
Dean : Ale...
Kieran : Idziemy ! - rzekł ciągnąc chłopaka za rękę.
Dean pokiwał mi i siłą został wyciągnięty z mego domu.
Natalia usiadła na kanapie całkiem rozkojarzona.
J : No widzę, że podobało się na spacerku...
Natalia : Nooo.
J : Kochana, przypominam, że ty wyrwałaś dużo chłopaków, ale... nigdy nie byłaś tak rozkojarzona.
Natalia : Ale Kieran... to nie chłopak to mężczyzna... Zakochałam się chyba wiesz?...
J : Po jednym spotakniu ?! Bądź poważna to jak już zauroczenie...
Natalia : No tak... nie chciałam tego... nie wiem co ja zrobię przy najbliższym spotkaniu z nim...
J : Przypominam, że to już za 2 dni.
Natalia : Fuck !
*Sobota*
Dzisiaj nadszedł dzień naszego pierwszego odcinka. Jesteśmy już w studiu jest 15:30 i zaczynamy !
J : Witam was w nowym programie ! NARTA  SHOOOW ! Dzisiaj przeprowadzamy wywiad ze wschodzącym zespołem ROOM 94 !
I wtedy weszli do studia...
Usiedli na kanapie przeciwko nas i Natalia zaczęła.
Natalia : Czy macie dziewczyny ?
Dean : Ja nie, reszta oprócz Kierana ma. Kieran się ostatnio zakochał.
Natalia : Tak ? A w kim ?
Dean : To trochę osobiste.
Natalia : Rozumiem, to może przejdźmy to waszego hitu Tonight.
J : Co was zainspirowało do jego napisania ?
Chłopcy odpowiadali, a ja zadawałam kolejne pytania. Tak JA ! Bo Natalia i Kieran zerkali na siebie co chwilka ukradkiem i byli jacyś całkiem jak nie z tej planety.
Po zakończeniu programu zabrałam Natalie za kulisy pogadać z nią.
J : Co się z Tobą do cholery stało ?!
Natalia : Bo.. bo.. bo Kieran się zakochał... - wtem rozpłakała się.
Starała się uciec, ale wpadła na... Kierana. Zapłakana podniosła głowę do góry, chcąc przeprosić, lecz gdy ujrzała twarz Kierana niemal nie upadła.
Kieran : Możemy pogadać?
Natalia : Nie mamy o czym !
Kieran : Proszę Cię...
Natalia : Myślisz, że po tym jak mnie potraktowałeś to Ci wybaczę ? Najpierw mnie pocałowałeś i rozkochałeś w sobie, a teraz ?! Teraz tak po prostu mówisz, że się zakochałeś ?! Wiesz co Ci powiem ?! Że..... - nie zdąrzyła dokończyć zdania, gdyż wokalista czule ją pocałował.
Kieran : W Tobie się zakochałem głupolku.
Natalia : Idiotka ze mnie...
Kieran : Wcale nie...
Następnie pogłębili się w pocałunku.
Stałam jak wryta w ziemię, lecz w pewnym momencie poczułam, że ktoś mnie obejmuje. To był Dean.
Dean : No skoro oni się spiknęli to... idziemy na hamburgera ?
J : No czemu nie ?
Oczywiście poszliśmy na hamburgera, lecz Dean miał na myśli coś zupełnie innego, mianowicie zawarcie związku. Oczywiście domyśliłam się. To był najwspanialszy hamburger jakiego kiedykolwiek jadłam...

KONIEC ))
  • awatar Mrs.BadBoy: Też cie kocham bicz.. Pisz dalej
  • awatar Mrs.BadBoy: Też cie kocham bicz.. Pisz dalej
  • awatar gość: przecież Marta to koniec a nie na części ? ;D <3
Pokaż wszystkie (3) ›