Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 16 lutego 2013

Liczba wpisów: 3

mrspotatoxdd
 
Część 37 imagina dedykowana Julii Lora <3 ;* :)


Gdy już zasypiałam, a dziewczyny spały dostałam sms-a od Liama !

“ Nie podoba mi się to, że jesteś z Niallem. Odpowiedź na twoje pytanie. ;)


Automatycznie wyrzuciłam telefon. Nie miałam zamiaru mówić o tym nikomu.
Cicho wyszłam z pokoju i poszłam na dół się napić. Chwyciłam szklankę i nalałam sobie soku pomarańczowego. Gdy się odwróciłam ujrzałam Liama. Nie miałam mu za złe tego sms-a... no może trochę, bo jest z Danielle, a ja z Niallem i dobrze wie, że nigdy nie będziemy razem tym bardziej, że mam już dzieci z Niallerem i jestem z nim zaręczona !
Chwilę patrzyliśmy na siebie i w końcu nie wytrzymałam.
J : O co Ci chodzi z tym sms-em ?!
Liam : Jakim sms-em ?
Podeszłam do niego z telefonem w ręce i pokazałam sms-a.
Za zdziwioną miną rzekł, że to nie on. Razem poszliśmy na górę. Weszłam do pokoju chłopaków.
J : Dobra który to robi sobie jaja ze mnie i Liama ?!
Żaden nie zareagował, więc chwyciłam poduszki i rzucałam w nich dwóch pokolei. W końcu mieli dosyć i powiedzieli, żebym przestała. Podeszłam do Nialla i zapytałam kto sobie robi jaja. I nie chciał odpowiedzieć, a więc zaczęłam go łaskotać.
Niall : Hahhaha. No weź.. hahaha. TO Zayn ! Ale przestań już!  Hahahha.
Przestałam łaskotać Irlandczyka i pocałowałam go. Następnie podeszłam do Zayna i zaczęłam go łaskotać. I pytać co chciał tym zdziałać. Oczywiście było zabawnie. Wszyscy się śmialiśmy, a Zayn zaczął mnie łaskotać. W pewnym momencie do pokoju weszła Marta.
Marta : A co tu się dzieje ?!
Opowiedziałam jej historie z sms-em. Następnie i ona rzuciła się, by łaskotać Mulata.
Chłopcy łaskotali nas i tak na zmiane. W końcu weszła Dan.
Danielle : Zabawa beze mnie ?!
I nie wiedząc o co chodzi rzuciła się, by nam pomóc. Tej nocy nie zapomne nigdy. Hahaha. Niestety zabawe przerwał nam płacz dzieci. Tym razem ze mną poszła ciocia Marta i Dan.
Ja wzięłam Larrego, Marta Jade, a Dan Lenkę.
Marta : Ja też chcę bobaska !
J : Nie oddam ! Hahhaha. Lenka nie długo będzie do Ciebie na nocki przychodziła nie ?
Marta : No jasne !
Dan : A o cioci Dan już nikt nie pamięta ?
J : No jak to nie ?! Jeszcze obie będziecie miały ich dosyć. Hahaha.
Dzieci zasnęły, a my już nie szliśmy spać. Dochodziła 4:00, a więc poszłam przygotować kanapki na drogę, bo o 6;00 przyjeżdża koleś, który zawozi nas na lotnisko.
Zrobiłyśmy chyba z 70 kanapek.
Ubrałyśmy siebie,a następnie dziewczyny pomogły mi przy maluchach.
Facet już na nas czeka. Wzięliśmy wszystkie walizki i pojechaliśmy, a nasze meble miały przyjechać później.
*30 minut później*
Jesteśmy już na lotnisku. Czekamy na nasz samolot, który nadleci niebawem. Strasznie się boję lecieć. Jeszcze nigdy nie latałam samolotami. Niallerek zapewniał mnie, że będzie dobrze.
I faktycznie było fajnie.
Niestety kiedy byliśmy już w Londynie to wszyscy pojechaliśmy w swoją stronę. Liam z Dan do Liama, Zayn i Marta do Zayna, a ja i Nialler do Niallera.
Weszliśmy do willi. Była przepiękna. Trochę większa od mojego domu.
Niestety fakt, że Niall wraca do domu trafił do fanów i chwila moment było ich ful pod naszymi oknami.
Przyszedł również listonosz.
Wręczył Niallowi pełno listów od fanów, rachunki i jeden ważny... który mnie załamał...
Było to.........


KONIEC CZĘŚCI 37 :)) <3
  • awatar Mrs.BadBoy: Dalejj !!
  • awatar gość: Super :* Dalej <3
  • awatar Nata :D: OMG!!! Ale jesteś WSANIAŁA!!! Dalej!!! <3333
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mrspotatoxdd
 
Dla Justyny Dziarmagi :** <3

Przeciętna 17-latka, której dopisało szczęście w życiu ? Tak to ja. Nazywam się Justyna. Justyna Dziarmaga. Rok temu do mojej szkoły doszli chłopcy z mojego ulubionego zespołu 1D. Z nimi zawsze chodzili ochroniarze, a oni nie mieli zamiaru się z nikim zaprzyjaźnić... bynajmniej nie mogli. Pewnego dnia szłam sobie korytarzem. Zamiast patrzeć przed siebie, czytałam książkę, ale wyszło mi to na dobre. Przez moją nie uwagę wpadłam na jakiegoś gościa. Gdy spojrzałam na jego twarz ujrzałam... Nialla Horana. To on sprawiał, że moje serce biło szybciej. Jego piękne lazurowe oczy obserwowały mój każdy kolejny ruch. Wypadły mi z rąk książki, a więc postanowił mi pomóc pozbierać. Lecz pospiesznie. Chyba, dlatego by nikt go nie zauważył... Tak więc pozbieraliśmy książki. Przeprosiłam go i poszliśmy w swoje strony. Gdy byłam już w pomieszczeniu, które nazywamy klasą przygotowałam książki. A między nimi był liścik.

“ Zadzwoń ******** Niall. xx ”


Super mam numer do Nialla Horana. Na lekcji byłam rozkojarzona. Nie myślałam o niczym innym tylko o tym, by zadzwonić do blondyna. Na szczęście była to moja ostatnia lekcja i zaraz po dojściu do domu zadzwoniłam do chłopaka i umówiliśmy się.
Nasze kontakty się rozwijały, aż w końcu zostałam najlepszą przyjaciółką zespołu. Chłopcy w tym roku kończą już nauke w szkole, gdyż muszą zacząć trasę. Szkoda... będę za nimi tęsknić.
Są to moi najlepsi przyjaciele. Prawie wszyscy... Niall jest inny. Przy nim czuję się tak jakby nikt nigdy nie mógł mnie skrzywdzić. Czuję motylki w brzuchu ilekroć chłopak do mnie podejdzie lub przytuli. To chyba nie jest normalne prawda ?
Jest już tak od pewnego czasu... Dzisiaj postanowiłam wyjawić mu me uczucia...
Po szkole poszłam do niego. Drzwi otworzył mi Zayn. Gdy weszłam usłyszałam słowa, które zraniły me uczucie. A mianowicie :
" Ta Jessica to super laska nie ? " - te słowa wypowiedział właśnie Niall.
Powstrzymałam się jednak od płaczu i po dłuższym zastanowieniu uznałam, że jednak nic nie powiem Niallowi.
Usiadłam koło niego i Harrego. Chłopak pare razy mnie objął, lecz za każdym razem go odtrącałam.
Był trochę zdezorientowany, ale nie zamierzałam się mu tłumaczyć. Sam powinien się domyślić.
Robiło się późno, a więc wychodziłam do domu.
Chłopcy podeszli do mnie w podanej kolejności. Harry, Zayn, Liam, Louis i Niall.
Każdemu dałam przyajcielskiego buziaka w policzek, lecz Niallerowi podałam tylko rękę. Chyba go to trochę zdołowało, ale cóż...
Po pożegnaniu wyszłam z domu Nialla i zmierzałam ku mojemu domu.
Nagle usłyszałam, że ktoś wywołuje moje imię. Kiedy się odwróciłam ujrzałam Niallera, który biegnie.
Stanęłam na chwilę, by Irlandczyk miał szanse mnie dogonić.
W końcu dobiegł.
J : Czego chcesz ?!
Niall : Co się stało ?
J : Nic.
Niall : Powiedz mi co się stało ! - powiedział poirytowany, trzymając mnie przy sobie.
J : Chcesz wiedzieć ?! Ty się stałeś ! Właśnie ty cholerny gwiazdorze ! Nie czuję do Ciebie tego co do reszty ! Jesteś dla mnie kimś więcej  ! Ja Cię kocham, ale nie jak przyjaciela ! A ty ?! Ty kochasz Jessice !! Więc idź do niej! Droga wolna, tylko zostaw mnie w spokoju !!
Chłopak nie puścił mnie, lecz ku mojemu ździwieniu zbliżył się powoli i pocałował namiętnie.
Nie chciałam tego, ale nie próbowałam przerwać... nie potrafiłam. Za bardzo go kocham.
Gdy się od siebie odkleiliśmy zapytałam o co chodzi ? A ten odpowiedział, że Jessica jest ładna, ale... to mnie kocha.
Czułam się jak w siódmym niebie. Zapytał mnie przy okazji czy zostanę jego dziewczyną. Oczywiście się zgodziłam.
*Miesiąc później*
Związek mój i Nialla ciągle się rozwija. Jak na razie między nami nie było żadnej kłótni, a co najlepsze ? Będę jeździła z chłopakami w trasy ! Jutro lecimy do Londynu.
*Następnego dnia*
To już dzisiaj. Już dzisiaj polecę do Londynu i będę już na zawsze z moim żarłoczkiem.
Trochę boję się lotu samolotem, ale Niall zapewnia mnie, że będzie dobrze.. nie raz już przecież leciał.
Zaufałam mu. Pożegnałam się z rodzicami. Niall chwycił nasze walizki i pojechaliśmy na lotnisko.
Miałam jakieś takie dziwne przeczucie, że coś będzie nie tak.
Kiedy wystartowaliśmy i byliśmy już nad ziemią... wysoko moje obawy się ukazały.
Samolot ma jakąś awarię. Pilot nie może zapanować nad nim... Nie ma ratunku. Zaraz się rozbijemy.
Nie miałam najmniejszego zamiaru panikować... wiedziałam, że nie pomoże mi to w niczym.
Zamiast tego ja i Niall spojrzeliśmy się na siebie uśmiechnęliśmy, następnie pocałowaliśmy i chwyciliśmy za ręce. I... koniec.
Ciała umarły, lecz dusze żyją. Ciągle jesteśmy razem... Tak jak mówiłam będę, a raczej jestem z Niallem, aż do śmierci...

KONIEC <3
  • awatar gość: to jest.. boskie.. ty masz dar do pisania imaginów
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana Agacie Adze Kotewicz <3 :)

Było to wezwanie do sądu. Moja matka wniosła sprawdę o ustalenie kto będzie się mną opiekował.
Jednak po długim pomyśleniu ustaliłam, że to nie możliwe !
Ponieważ sprawa będzie 24 kwietnia, a 21 kwietnia będę już pełnoletnia !
Wiadomość tę od razu przekazałam Niallerowi. Ten zakręcił mnie wokół własnej osi i skoczył
jak na koncertach. Tak seksi wysoko.
Dzisiaj ani Lanielle ani Zarta nie mieli przyjść, ponieważ mieli się rozpakować i no ten teges...
Rozumiecie chyba ?
Lada chwila przyjechały nasze meble, które od razu zostały wniesione do specjalnego pokoju przeznaczonego dla dzieci. Bliźniaki miały pokój razem, a Lenka osobno.
Oczywiście w planach mieliśmy przefarbowanie ich pokoi, ale to później.
Dzieci spały caaaały dzień. Wiedzieliśmy, że zapewne noc będziemy mieć zacnie nieśpiącą. Trudno. Takie uroki bycia rodzicem.
No skoro dzieci, a wszystko było zrobione... to ja i Niall udaliśmy się do swojej nowej sypialni.
Tym razem się zabezpieczyliśmy... nie chciałam już kolejnego dziecka.. chociaż bardzo lubię dzieci, ale... trójka nam starczy.
Rzecz jasna było wspaniale.. Później usiedliśmy na kanapie wtuleni w siebie i oglądaliśmy jakieś filmy. Obojętnie jakie byle tylko czas nam zleciał.
Niall zaczął temat o naszym ślubie. Już dzisiaj go zaplanowaliśmy.. byliśmy pewni swojego wyboru. Ślub miał odbyć się 25 maja.
Jeszcze tego samego dnia wybrałam sobie suknie ślubną. Tak to może trochę dziwne, a zarazem śmieszne, ale ta sukienka była wspaniała...
fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/(…)423328_3212028045…
Oto ona... prawda, że piękna ? Skromna i śliczna.
Następnie wybrałam suknie dla druchen, którymi miały zostać Marta, Emilia i Dan.
To jest model jednej z nich :
www.musthavefashion.pl/(…)Sukienka-z-%C4%87wiekami.…
Fryzure itd. miałam zamiar wybrać później. Suknie ślubną już zamówiłam. Pozostało mi tylko zapytać dziewczyny o rozmiary.
I tak nie miały innego wyboru... Musiały zostać mymi druchnami.
Zresztą fryz i buty pomogą mi wybrać pewnie dziewczyny...
Z przemyśleń wyrwał mnie odgłos dzwonka do drzwi... Gwałtownie wstałam i poszłam otworzyć.
Nie mogłam uwierzyć... to........


KONIEC CZĘŚCI 38 :d :*


________________________________________

Przepraszam, że taka krótkaa ;c
  • awatar Mrs.BadBoy: Pisaj dalej < 333
  • awatar gość: Wspaniały. Dziękuje. Pisz daleej.! ♥ Agata Aga K. ;D
Pokaż wszystkie (2) ›