Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 19 lutego 2013

Liczba wpisów: 1

mrspotatoxdd
 
Nie którzy marzą o tym, by być bogatym, sławnym... Ale nikt nie wie jak jest na prawdę.
To jest wyidealizowany świat showbiznesu. Tak, wiem to.
Moi rodzice są bogaci i znani. Tata ? - biznesman, a mama modelka.
Nigdy nie mają dla mnie czasu. Kiedy pytam ich czy coś porobimy razem pytają mnie czy za mało pieniędzy dostaje... A przecież pieniądze to nie wszystko !
Przyznaje... fajnie jest mieć wszystko co się chce, ale gdy nie ma tej miłości matczynej lub wparcia taty... to takie życie jest do niczego.
Chodzę do normalnej szkoły z normalnymi ludźmi. I mam swoich zupełnie normalnych przyjaciół.
Szczerze ? Nigdy nikomu nie wspominałam kim są moi rodzice. Bałam i boję się tego, że nigdy nie będę miała prawdziwych przyjaciół tylko ludzi którzy udają, że mnie lubią, ponieważ mam kase.
To żałosne. Nie chcę stać się "plastikiem".
Ogółem dosyć mam takiego życia.
Spakowałam trochę rzeczy w średniej wielkości walizeczkę, zabrałam paszport i pieniądze.
Następnie wymknęłam się przez okno.
Nie wiedziałam jeszcze dokąd pójdę, ale wiedziałam, że na pewno nie zostanę tutaj. W tym przeklętym mieście.
Poszłam na PKP. Wsiadłam do pierwszego lepszego pociągu. Byłam ubrana tak
blog.aletrendy.pl/(…)obloki.jpg…
Pociąg jechał do Londynu.
Ja wsiadałam do jego pierwszej stacji, więc jechałam najdłużej. Kupiłam sobie coś do jedzenia w środku.
Po 3 godzinach jazdy zasnęłam. Obudziłam się na ostatniej stacji - Londyn.
Wyszłam i nie wiedziałam gdzie jestem... gdzie iść.
Jednak po chwili uspokoiłam się i pomknęłam w stronę hotelu koło Big Bena. Zarezerwowałam sobie tam pokój.
Poszłam do niego, przebrałam się w mą pidżamkę
img.szafa.pl/(…)pizama-myszka-miki.jpg…
I zamówiłam kolacje. Było już dosyć późno, więc po zjedzonym posiłku poszłam spać.
*Następnego dnia*
Wstałam wypoczęta. Nie martwiąc się o nic.
Wzięłam orzeźwiający prysznic, umyłam zęby i ubrałam się w to
urstyle.pl/(…)stylizacja-Pe19-na-co-dzien_3.jpg…
i poszłam zwiedzać miasto.
Wzięłam ze sobą aparat fotograficzny. Byłam przy Big Benie i nie patrząc przed siebie szłam i robiłam zdjęcia. Kochałam fotografie.
Nagle wpadłam na kogoś.
Wydukałam przeprosiny i zapytałam czy w ramach przeprosin wyskoczy ze mną na kawe.
Ten był zniesmaczony sytuacją i rzekł, że może kiedy indziej i wymieniliśmy się numerami.
Dziwny gościu, ale najwyraźniej mu się śpieszyło.
Szkoda, że nie widziałam jak wygląda...
Po całym dniu zwiedzania przeróżnych miejsc wróciłam do hotelu.
Gdy włączyłam telewizor przeraziło mnie to co w nim usłyszałam.

“ 19 -letnia [T.I i T.N] zaginęła. Jej mama, słynna modelka jest załamana. ”


Wyłączyłam telewizor i zadzwoniłam do rodziców. Odebrała mama.
M : Kochanie gdzie się podziewasz ?
J : Nie szukaj mnie, nie dzwoń i nic nie rozgłaszaj. Jestem pełnoletnia i nie wrócę do was.
Po tym rozłączyłam się. Wiedziałam, że mama nie odpuści.
Po wykonanym telefonie dostałam sms-a od tajemniczego chłopaka.
Zapytał czy z nim gdzies wyskoczę... teraz ma czas.
Oczywiście się zgodziłam.
Chciałam zrobić na nim dobre wrażenie więc założyłam to
www.faslook.pl/(…)a2b3f7f50ecf417ac154398c6c4e8376.…
pomijając okulary przeciwsłoneczne.
Dojście na miejsce spotkania zajęło mi okolo 30 minut.
Pod kawiarnią ujrzałam blondyna, średniego wzrostu, o znajomej mi sylwetce.
Podeszłam do niego powoli i się przywitałam.
Podarował mi piękny kwiat róży. Dziwiło mnie to, że pomimo, że było ciemno miał na głowie okulary przeciwsłoneczne, a do tego kaptur.
Trochę dziwny...
Poszliśmy w jakieś ustronne miejsce.. nie wiem czemu, ale ufałam tego gościowi.
Pochwalił mój wygląd. Podziekowałam za komplement i poprosiłam o zdjęcie kaptura i gogli.
Pod nimi skrywała się urocza twarz... Nialla Horana.
J : Ooo to.. ty Niall.
Nial
l : Tak, ale mam nadzieję, że nie będzie krzyczeć czy coś...
J : Nie mam najmniejszego zamiaru.
Niall : A.. czekaj to nie ty jesteś córką tej sławnej modelki i biznesmena ?
J : Tak to ja, ale proszę nie mów im, że jestem tutaj.
Niall : A co się stało ?
Opowiedziałam Niallowi o tym, że czuję się nie kochana przez nich i mam ich dosyć. Dlatego uciekłam.
On powiedział, że to nie ma sensu.
Powiedziałam mu również, że boję się wracać do hotelu, bo mogą mnie wydać. Miałam ze sobą mą walizkę i zrezygnowałam z rezerwacji.
Ten powiedział, że może mnie przenocować, ale jutro mnie zawiezie do domu.
Zgodziłam się na jego propozycje, zdałam sobie sprawę, że... on ma racje.
To co zrobiłam było strasznie dziecinne, ale jednak nie miałam ochoty tam wracać.
W sumie byłam już pełnoletnia, a traktowali mnie jak 5-cio letnią dziewczynkę, która miała kaprys, by uciec z domu.
To, że uciekłam to mój własny wybór i nie powinni mnie nawet szukać.. no, ale cóż. Bynajmniej wiedziałam, że się o mnie boją i nie jestem im obojętna.
Ja i Niall szliśmy do jego domu, a po drodze rozmawialiśmy na różne tematy.
Gdy weszliśmy do środka jego rezydencji ten zaprowadził mnie do pokoju w którym miałam spać.
Następnie poszłam się umyć i założyłam piżamkę.
Potem weszłam do pokoju gdzie miałam spać, gdyż myślałam, że Niall już śpi.
Po chwili usłyszałam na dole jakieś dziwne hałasy.. tłuczonego szkła (?)
Chwyciłam coś czym mogłabym się obronić i zeszłam na dół.
Tam ujrzałam biednego Niallerka, który sięgając miskę zrzucił szkło i rozciął sobie rękę.
Podeszłam do niego i zapytałam gdzie apteczka.
Po udzielonej odpowiedzi, pomknęłam do łazienki gdzie znajdowała się szkrzyneczka z lekami, plastrami itd.
Wyjęłam wodę utlenioną i plasterek i opatrzyłam rękę Horanka. Ten przyglądał mi się z zainteresowaniem.
Następnie pomogłam chłopakowi posprzątać pytając co robił.
Rzekł, że chciał przygotować dla nas kolacje, ale nie mógł sięgnąć miski.
Gdy posprzątaliśmy dałam chłopakowi buziaka w czoło mówiąc, że ja zajmę się kolacją, a on może sobie usiąść.
Jednak ten rumieniąc się odrzekł, że chciałby coś przyrządzić razem ze mną.
Jeśli chodzi o gotowanie to jestem strasznie poważna. Od dziecka przyglądałam się jak gosposie gotują śniadania, obiady, kolacje.
Postanowiłam zrobić naleśniki z farszem.
Gdy ja robiłam ciasto chłopak lekko znudzony przyglądał mi się. A po chwili... bum ! Oberwałam z mąki.
Krztusząc się powiedziałam, że tego pożałuje i zaczęła się walka na produkty !
Skończyło się tak, że oboje zmęczeni "gotowaniem" zamówiliśmy pizze.
*Następnego dnia*
Obudziłam się... u boku Niallerka na kanapie.
Widok śpiącego Nialla był przesłodki.. i prześmieszny. Blondasek zasnął z pizzą w ręku.
Wstałam i poszłam do łazienki... gdy przejrzałam się w lustrze zamarłam, a po chwili zaczęłam się śmiać.
Byłam cała od mąki. Tak, więc wzięłam prysznic i ubrałam się w to
img847.imageshack.us/img847/968/beztytuubxt.jpg
Gdy opuściłam pomieszczenie okazało sie, że Nialler już nie śpi... niestety.
Niestety, dlatego że musi odwieźć mnie do domu.
Zdołowana obserwowałam czynności wykonywane przez blondaska.
Ten zapytał co mi jest. Powiedziałam, że nie chcę wracać do domu. On zaproponował, że mogę zostać u niego na jakieś 3 dni, bo potem mają koncert.
Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam jej o zaistniałej sytuacji. Z lekkim oburzeniem zgodziła się.
Niestety czas bardzo szybko upływał. Zdąrzyłam poznać chłopaków... byli wspaniali.
Lecz ni się obejrzałam, a już musiałam wyjeżdżać. Chłopcy tak jak i ja byli zawiedzeni.
Niall podszedł do mnie i ni stąd ni zowąd pocałował mnie.
J : yyy...
Niall : Przepraszam, ale... chciałabyś uczynić mi tę przyjemność i.. no wiesz ?
J : Tak.. zrobię Ci kanapkę. hahaha.
Niall : Nie o to mi chodzi.
J : No wiem. Zgadzam się.
Chłopak pocałował mnie jeszcze raz, lecz dłużej. Rzekł, że mam przyjeżdżać kiedy będę chciała.
J : To może przyjadę za godzinkę?
Niall : Hahha nie musisz wcale wyjeżdżać jak tak bardzo chcesz zostać...
Ucieszyłam się strasznie ! Pomimo, że Nialla znałam 4 dni. To.. byłam przekonana, że jest wspaniałym chłopakiem, zresztą zawsze mogłam wrócić do mamy..
Ta na początku miała problem, ale jakoś się zgodziła..
I tak zamieszkałam ze swym bohaterem... który kochał mnie pomimo sławy i zawsze miał dla mnie czas...


KONIEC ;)) <3
  • awatar Trust me.†: Świetny <3Zapraszam do mnie >>Dodaję do obserwowanych<<
  • awatar Mrs.BadBoy: Boskie *-*
  • awatar Agu ; * : Siemka piszesz zajebi*te imaginy *___* Masz moze TT ?
Pokaż wszystkie (6) ›