Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 27 lutego 2013

Liczba wpisów: 1

mrspotatoxdd
 
Byłam w szoku.. za nimi ujrzałam Zayna z kwiatami.
Marta która siedziała sobie na kanapie zapytała kto to.
Powiedziałam jej, że kurier.
Wyszłam na chwilę przed dom porozmawiać z chłopakiem.
J : Co ty robisz ?!
Z : Ymm.. to dla Ciebie
Chłopak podał mi ogromny bukiet róż. Nie chciałam ich wziąć, jednak chłopak nalegał.
Chwyciłam bukiet i prosiłam go o odejście.
Z : Proszę Cię.. porozmawiajmy.
J : Dobra... jutro koło Brit o 14:00, ale idź już.
Z : Okej to paa.
Patrzyłam jak chłopak z szerokim uśmiechem oddala się od mojego domu. Powróciłam do środka.
Marta : Uuu, a to od kogo ?
J : A to tata mamie przysłał. - posłałam jej uśmiech
Marta : Mhm. Dobra chodź na film !
Usiadłam więc na kanapie i zaczęłyśmy oglądać film.
*po filmie*
Poszłam do góry ubrać się w piżamę, ponieważ nie miałam zamiaru nigdzie wychodzić.
*Oczyma Marty*
Natka poszła na górę się przebrać w piżamę, a ja pójdę zaraz po niej.
Nudzi mi się trochę... podeszłam, by obejrzeć bukiet róż, który Natalia włożyła do wazonu.
Ślicznie pachniały. W środku był liścik, nie chciałam być ciekawska... po prostu przeczytałam nie wiem czemu... Treść raniła moje uczucia nie mogłam w to uwierzyć, ale może nie chodzi o mnie...

“ Moja kochana... szaleję za Tobą. Zależy mi na Tobie. Te kwiaty to tylko taki mały dar ode mnie. Jesteś najwspanialsza i najpiękniejsza. Z niecierpliwością czekam na kolejne nasze spotkanie... Zayn. xxx ”


Hmm... może to inny Zayn niż myślę... Ale pisałby do jej mamy?!
O Natalia idzie !
*Oczyma Natali*
Powoli schodziłam po wąskich schodach. Na dole czekała na mnie poddenerwowana Marta.
J : Coś się stało ?
Marta : Nie... tak.. nie.. nie wiem.
J : Dawaj !
Marta : Bo.. przeczytałam liścik w kwiatach i.. one chyba nie są od twojego taty dla twojej mamy.
J : Tam jest liścik ?!
Podeszłam do wazonu w którym stały kwiaty... Faktycznie. Był tam list.
Przeczytałam go z uwagą.
Tekst był taki romantyczny... Zaynowi chyba na prawdę zależy. - pomyślałam.
Marta : No więc kto to ?
J : A taki koleś... nie dawno go poznałam i się przyczepił.
Marta : Aaa. Spoko. Przepraszam.
J : Nie no coś ty.
Marta poszła się przebrać do góry, a ja zadzwoniłam do chłopaka.
J : Dziękuję za kwiaty i... romantyczny liścik. Zmiana planów... czekam na Ciebie jutro w tym samym miejscu, lecz o 12:00.
Z : Nie ma za co. I dziękuję. Czekam. Kocham.... yyy ! Papa. - rzekł jąkając się.
W głębi śmiałam się z nieśmiałości chłopaka, a zarazem szalałam z radości. Jednak na twarzy zachowałam powagę.
Przyjaciółka wróciła, a potem oglądałyśmy wszystko co leciało zajadając się różnymi słodyczami itd.
*Następnego dnia*
Obudziłam się na kanapie. Obok mnie Marta. Mama już wróciła, bo torba i buty już leżały na przedpokoju.
Zerknęłam na godzinę. O kurde ! Tym razem nie zdążę.
Była 11:40. Napisałam Zaynowi sms-a, że się nie wyrobię i żeby poczekał chwilkę.
Dzisiaj wyjątkowo ubrałam i ogarnęłam się niezwykle szybko.
Zostawiłam mamie i Marcie liścik, że będę po obiedzie, bo mam ważną sprawę.
Wyszłam z domu i w tym
urstyle.pl/(…)stylizacja-czeko15-do-pracy.jpg…
i szłam do celu - do kawiarni. Nie zjadłam śniadania tak więc postanowiłam, że kupie sobie coś właśnie tam.
Gdy dochodziłam na miejsce.. nie widziałam jeszcze Malika.
Nagle ktoś podleciał do mnie z tyłu i zasłonił oczy. No oczywiście Zayn.
Poszliśmy do kawiarni i rozmawialiśmy o nas...
Zayn : Słuchaj... zależy mi na Tobie. Wiem, że nie chcesz skrzywdzić przyjaciółki, ale......
Przerwałam brunetowi soczystym buziakiem.
Zayn : ooo... nie spodziewałem się. A to... to.. to znaczy, że zgadzasz się?
J : Tak.. serce nie sługa. Nie wiem jak, ale oboje powiemy Marcie co się dzieje.
*Oczyma Marty*
Wstałam ociężale. Zobaczyłam, że ciocia jest już w domu. Była 12:50. Natalii znów nie było.
Podeszłam do blatu kuchennego gdzie leżał jakiś liścik.
Jak podejrzewałam był to liścik pozostawiony przez Natalię.

“ Będę po 14:30. Nie martwcie się. Zjem na mieście. Natalia. ;)


Ja pobiegłam na górę przebrać się w to
www.faslook.pl/(…)65bbc473b91e3f6fd16bde0608411472.…
Zostawiłam kolejny liścik i postanowiłam zwiedzić miasto i... kupić sobie co nieco.
Okolica była piękna. Łatwo mi szło... nie gubiłam się, ponieważ dobrze umiem angielski.
*30 minut później*
Dopiero wysiadłam w mieście z autobusu. Nie chciałam się rządzić w domu Naci, a więc kupie sobie coś na mieście.
Najpierw chciałam obejrzeć park, a więc poszłam w jego stronę.
Nie opodal niego zobaczyłam............


KONIEC CZĘŚCI 5 ;))) <3
  • awatar gość: aww : D fajne imaginy : ) + zapraszam do mnie : http://believeinmehoney.blogspot.com/ : ) mogę liczyć na komentarz ? : )
  • awatar Mrs.BadBoy: dalejj ;>
  • awatar Mrs.Carrot: Daleeej ? ;D <3
Pokaż wszystkie (3) ›