Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 28 lutego 2013

Liczba wpisów: 1

mrspotatoxdd
 
Nie opodal niego ujrzałam piękną fontanne, a obok niej ?
Coś co zraniło...rozerwało moje serce. Stała tam całująca się para, ale nie taka zwyczajna tylko Natalia i... Zayn.
Czyli te kwiaty jednak były od niego, ale... jak on tu ?
Zapytam.
Niepewnym krokiem podeszłam do pary.
J : Ooo widzę, że dobrze wam beze mnie.
Nat : Marta.. ja.. ja Ci wytłumaczę.
J : Nie musisz.
Z oczu pociekły mi łzy. Pobiegłam na pobliską ławkę... chwilę później koło mnie usiadł ktoś, ale nie Natalia. Tylko Zayn. Zapytałam czemu się nie pożegnał, nie odezwał, zostawił samą. Rzekł, że on nie umie się żegnać i zostawił kartkę którą miała przekazać mi Pezz.
Ten cholerny plastik w życiu, by mi jej nie przekazała... Zayn jest trochę naiwny.
Chłopak przybliżył się do mnie i zaczął rozmowe.
Z : Wiesz... ja i Natka jesteśmy razem... od dzisiaj. Mieliśmy zamiar Ci to powiedzieć. Ona z trudem się na to zgodziła, bo nie chciała Cię zranić. Serce nie sługa, miłość nie koleżanka.
Tak już jest. Na prawdę nie chciałem Cię zranić, ale między mną, a Natalią coś jest... a między Tobą i mną niestety nic... To jest chamskie z mojej strony... wiem, ale kocham Cię jako przyjaciółkę. Od początku wiedziałem, że ten związek nie przetrwa, ponieważ... no wiesz...
J : Tak, rozumiem. Czyli nic nigdy dla Ciebie nie znaczyłam ?
Z : Jasne, że znaczyłaś i znaczysz. Jesteś moją przyjaciółką.
J : Tsaa...
Z : Dobra to chodźmy do Natki martwi się.
J : Idź sam. Ja tu posiedzę.
Z : No ok. To pa.
Ciemnowłosy poszedł, a ja zostałam sama. Sama na tej ławce w wielkim parku, wielkim mieście.
*Oczyma Natalii*
Zayn był porozmawiać z Martą. Już wraca. Boję się tego co zaraz mi powie.
Z : Jest dobrze nie martw się, ale potrzebuje chwili by to przemyśleć.
J : Dobrze, to idziemy gdzieś?
Z : No jasne.
Nasze dłonie się połączyły, a palce splotły. Chodziliśmy sobie...
Nagle dostałam sms-a od Mani.

“ Chodź do mnie jak chcesz to z Zaynem. Musisz poznać mojego nowego chłopaka. xx ”


Uśmiechnęłam się, spojrzałam na chłopaka i pociągnęłam za sobą.
Z : Gdzie idziemy ?
J : Do Kasi.
Gdy byliśmy pod drzwiami dziewczyny dostałam sms-a, a po chwili Zayn. Oboje wyciągnęliśmy nasze telefony i przeczytaliśmy wiadomości. Zaraz po tym spojrzeliśmy się na siebie i zaczęliśmy śmiać, a potem pocałowaliśmy się.
Oczywiście chodziło o X-Factor. Kolejny raz mieliśmy pojawić się za tydzień w sobotę. Aktualnie jest poniedziałek.
Zadzwoniliśmy dzwonkiem do domu Mani. Otworzyła nam jej mama.
Przywitaliśmy się z nią i poszliśmy na górę. Mania siedziała sama na łóżku.
Mania : No to poznajcie mojego chłopaka. - rzekła wskazując na plakat Justina Biebera.
Zaczęliśmy się śmiać.
Mania : Nie no. Lou chodź !
Z łazienki wyszedł szatyn o niebieskich oczach. Wysoki. Miał na sobie bluzkę w paski, czerwone spodnie - rurki i szelki.
Podeszłam i podałam mu rękę na przywitanie i przedstawiłam. Po mnie podszedł Zayn.
Potem trochę rozmawialiśmy i otrzymałam od Louiego ciekawą wiadomość, a mianowicie........


KONIEC CZĘŚCI 6 ;))) ;*
  • awatar Mrs.Carrot: DALEJ PLEEASE ; D <3 <3 <3
  • awatar chuda Ola: Cudowne! Pisz dalej bo ładnie ci to idzie ;)
  • awatar gość: przykre .. przyjaciółka by się tak nie zachowała i do tego poszła z chłopakiem zamiast zostać z nią ;c .
Pokaż wszystkie (7) ›