Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 3 lutego 2013

Liczba wpisów: 1

mrspotatoxdd
 
Trochę dupny, bo wyszłam z wprawy :3 Ale jest :D <3



Po zjedzeniu kolacji Niall rzekł bym wstała i podeszła do barierki,
a następnie poczekała na niego.
Wykonałam te czynności.
Stanie koło barierek nie było nudne, ponieważ widoki z tarasu
byłu przepiękne. Gdy się w nich pogłębiłam ktos popukał mnie w ramię.
Tak. To był Niall. Odwróciłam się i ujrzałam go z wielkim bukietem róż.
Uśmiechnał się, a następnie uklęknął na jednym kolanie. Wiedziałam już
co to znaczy, lecz nie wiedziałam, że będzie wyglądać to tak zwyczajnie.
Oczywiście mnie to nie przeszkadza, bo to słodkie, ale NIall... normalny ?
Chłopak kleczał tak chwilkę, a potem wziął się na odwagę i rzekł.
Niall : Ma kochana Natalio. Czy zechciałabyś gotować w mej kuchni dla mnie
i naszego dziecka juz do końca naszych dni ? - mówiłam, że to nie będą normalne
oświadczyny.
Ale to nie koniec. Następnie z kieszeni wyjął pudełeczko. Ale nie w kształcie serca.
Tylko w kształcie kanapki.
Odpowiedziałam głośnym tak, a potem rzuciłam się na blondaska i zaczęłam się śmiać.
Irlandczyk był zdezorientowany. Powiedziałam mu, że nie śmieję się z niego lecz
mego pudełeczka.
Potem zaczęliśmy się śmiać razem.
W drodze powrotnej złapało nas kilku paparazzi. Nie chciałam być wredna, więc odpowiedziałam
na kilka ich pytań. Zawsze lepiej o mnie napiszą - pomyślałam.
Kiedy udzieliłam odpowiedzi, pełni radości odeszli od nas. Pytania oczywiście były o naszym
związku, moim pierścionku itd.
Gdy już wracaliśmy do domu rozmawialiśmy o oświadczynach.
J : Niall, ale przecież ja jestem nie pełno letnia  !
Niall : Zaręczeni możemy być, a ze ślubem poczekamy do przyszłego roku co ?
J : No ok.
Dochodziliśmy do domu i w oddali zauważyliśmy Li i EjBi.
Niall zdecydował, że dziś idzie spać do siebie, a ja zostałam u rodziców z EjBi.
Pożegnałam się cZule z Horanem i poszłam wraz z przyjaciółką do domu.
Zrobiłam standardowo kakałko i usiadłam z Em pod ciepłym kocem.
J : NO jak było ?
EjBi : Zajebiście ! A z wami ?
J : Ymm .. no bo.. a sama zobacz ! - rzekłam i wyciągnęłam rękę z pierścionkiem w stronę dziewczyny.
EjBi : Czy.. czy.. czy to jest pierścionek zaręczynowy ?!
J : Tak!
Następna czynność jaką wykonałyśmy to nasz taniec szczęścia i darcie się.
Nie mogłam wyrobić ze śmiechu. Ale zaczął mnie mocno boleć brzuch.
Usiadłam. Znowu przerażenie... za oknem stał duch tego mężczyzny. Było tak fajnie....
Na całe szczęście po chwili zniknął.
Emilia oznajmiła mi, że idzie do łazienki, a potem podłączyć telefon.
Poszła więc na górę, a ja wstałam nalać sobie soku. Gdy odwróciłam się ujrzałam twarz tego ducha tuż przy
mojej. Omal nie dostałam zawału. On odszedł ode mnie kawałek i rzekł :

“ Tak jak mówiłem... ona pozałuje swoich czynów. Przez nią cierpieć będziesz najbardziej ty ! ”


J : O nie ! Dzisiaj musi mi pan powiedzieć co się stał.......... - zniknął.
Byłam wściekła !
Zadzwonił telefon... w słuchawce usłyszałam głos tego mężczyzny.

“ Nie długo... dowiesz się o co mi chodzi... ”


I rozłączyło się.
W dupie miałam to drugie. Chociaż byłam ciekawa. Ale przeraziła mnie ta pierwsza informacja.
Że to ja pożałuję za czyny Moniki ?! Niby jak ?
Moje romyślenia przerwał telefon.. myślałam, że następny od niego.
Lecz nie... to co usłyszałam po odebraniu wstrząsneło mną, a za razem wiedziałam o co chodziło
duchowi... doigrałam się. Był to................

KONIEC CZĘŚCI 24 ; ))) <3
  • awatar Wiktoria .;d: hahaha chyba nie myślisz sobie że dzisiaj już nie napiszesz następnej części co ? ;D <3 <3 Wspaniały imagine i proszę cie o pisanie dlaej/ twoja BFF Wikii .;*
  • awatar Mrs. Potatosowa: @Wiktoria .;d: Wikusiu nie musisz mi pisać kochanie, że to ty ; 3 Ja to wiem <3 I myślę, że jutro napiszę ; **
Pokaż wszystkie (2) ›