Wpisy użytkownika Mrs. Potatosowa z dnia 8 lutego 2013

Liczba wpisów: 2

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana Emilii Bobryckiej i Magdy Skrzęty :))) <3


Mam dużo czasu... aż tydzień. Muszę zaśpiewać 2 piosenki. Chyba zaśpiewam Adele - One and Only i Little Mix - Wings.
Nie obyło się bez gratulacji, ale nie z powodu pół finałów, lecz również ciąży.
Gdy wyszłam z budynku ujrzałam tłumy dziewczyn, ale i chłopców. Byłam przekonana, że to Directioners, więc powiedziałam "Siemka Directioners". Po tym wszyscy się na siebie spojrzeli.
Trochę to dziwne. Chwilę potem jedna dziewczyna powiedziała, że oni nie wszyscy są Directioners. Tylko sporo jest tutaj MaybeBabers.
Śmiesznie to wymyślili. No, ale często mówiłam mejbi bejbi, więc się nie dziwie. Pomimo to bardzo się ucieszyłam. Oni chcieli ode mnie autografy i zdjęcia ze mną. Oczywiście nie odmówiłam nikomu. To moi pierwsi fani. Już ich kocham. Teraz wiem jak to jest kochać fanów.
Nagle tknęła mnie myśl, że ja nie mogę ich zawieść i pomimo wszystkiego wypromować się. Nie chcę stracić moich MaybeBabers.
Pojechalismy do domu. Marta siedziała z nami smutna, bo żyła w świadomości, że jest sama. Nie chciałam jej zasmucić jeszcze bardziej, więc nawet nie przytuliłam się do mojego słodkiego narzeczonego. Serce mnie bolało, że musiałam go odtrącać, ale moja przyjaciółka też jest ważna.
Siedzieliśmy w ciszy, aż zadzwonił telefon. To był Zayn. Pytał Nialla czy może do nas wpaść.
Oczywiście nie mieliśmy nic przeciwko, ale ostatnio nie mieliśmy w ogóle dla siebie czasu.
Chciałam ten dzień spędzić z Niallerkiem. Ale nie miałam w sobie tyle odwagi, żeby powiedzieć, żeby Marta gdzieś poszła tym bardziej, że nie ma gdzie. Chyba, że do Josha, ale wątpie, by miała ochote do niego iść.
Irlandczyk powiedział mulatowi, że może przyjść. Więc przyszedł po jakiś 20 minutach. Siedział tak samo przygnębiony jak Marta.
J : Zayn co się stało?
Zayn : Bo.. Monika mi powiedziała, że... mnie zdradzała... - zaczął szlochać.
J : Ojej. Kochanie nie płacz będzie dobrze. Chodź na chwilę ze mną do kuchni.
Złapałam chłopaka za rękę i zaprowadziłam do kuchni. Bez wachania poszedł.
J : Zayn skarbie, przecież ty nie możesz tak się nią przejmować.
Zayn : Ja od niej odszedłem. Ale dziecko...
J : Ale przecież nie jesteś pewien, że to twoje dziecko tak ?
Zayn : No tak...
J : No to się nie przejmuj ! Wyrwij jakąś laskę i zabaw się !
Zayn : No właśnie ! Dobra ! Ale...
J : CO ?
Zayn : Wszystkie laski jakie się ze mną umawiają to tylko, dlatego że jestem Zayn Malik. - powiedział zawiedziony.
J : No więc umów się z Martą. Idźcie na kolacje. Ona jest wolna od wczoraj. A z tego co wiem jeszcze nie dawno baaardzo jej się podobałeś.
Zayn : No właśnie nie dawno...
J : Zawsze możesz spróbować !
Zayn : No dobra.
Wyszliśmy oboje zadowoleni z kuchni. Zawołałam Nialla, by Zayn mógł zaprosić Martę i tak się też stało.
Po zaproszeniu Marty ta przyleciała do mnie uradowana dziękując za wszystko. Wiedziałam, że Malik to jej marzenie, ale po co miałam mu mówić?
Gołąbeczki wyszły, a ja i Niall mieliśmy kupę czasu dla siebie.
Na początek trochę poćwiczyłam śpiew, a potem oglądaliśmy filmy, całując i przytulając się.
Oglądaliśmy pewien film w którym bohaterka miała na imię Emilia. I właśnie teraz przypomniało mi się, że...........


KONIEC CZĘŚCI 27 :))) <3
  • awatar Emylia :** : Mysia pisz dalej !!! :*** Kocham Cie i twoje imaginy !!! <3
  • awatar Petter_:): Jesteś świetna ! Pisz dalej :)
  • awatar Sylwkaa_0: Pisz dalej !!!!!!! Suuper imagin :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

mrspotatoxdd
 
Część dedykowana EjBi ! <3 :*

I właśnie mi się przypomniało, że Emilia ma nie długo urodziny !
J : Niallerku mój kochany ! - wrzasnęłam spanikowana.
Niall : Hmm ?
J : Emilia ma nie długo urodziny ! Pomóż mi coś wymyślić.
Niall : Dobrze, ale może jutro ?
J : No ok.
Zresztą wszystko już miałam zaplanowane, ale Niallerek zawsze się do pomocy przyda.
Postanowiłam, że będę zachowywać się jakbym o niczym nie pamiętała.
Nazajutrz gdy wstałam zadzwoniłam do Liama, by powiadomić go o planie na urodziny Emilii, powiedział, że szykuje dla niej specjalną niespodziankę.
Oczywiście nie jestem głupia i domyślam się o co chodzi.
Po wykonanym telefonie poszłam ponownie ćwiczyć piosenki. Niall jeszcze spał.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Był to jakiś koleś z sądu.
Oznajmił mi, że jestem niepełnoletnia i muszę mieszkać z mamą. Muszę wrócić do Polski.
Odpowiedziałam mu, że nie mieszkam sama, ale z narzeczonym.
Lekko zadziwiony zapytał gdzie on jest. Powiedziałam, że na górze. I od razu po niego pobiegłam zostawiając mężczyzne na dole. Rzecz jasna wpuściłam go do środka.
Gdy powiedziałam blondynowi co się stało ten jak poparzony zbiegł na dół. Pech chciał, że spał akurat w bokserkach i nie założył spodni z pośpiechu... ahh ten Niall.
To co usłyszałam na dole. Słowa, które płynęły z ust Nialla... wzruszyły mnie.
Niall : Proszę niech mi pan jej nie zabiera ! Ona jest moim życiem. Będę dbał o nią i dziecko ! Proszę... - powiedział, a raczej błagał, a następnie z jego oczu popłyneły łzy... nie pojedyncze, lecz strumienie.
Na widok takiego Nialla serce mi się krajało.
Mężczyzna : Proszę pana... nie mogę być z panem poważny skoro pan wbiega do pokoju w bokserkach w koniczynki.
Niall : Ahh tak, przepraszam. - odpowiedział wycierając oczy.
Mężczyzna : Widzę, że na prawdę pany zależy na tym, by ta dziewczyna tutaj została. Widzę, że nie jest pan obojętny na jej los i dziecka. I na dodatek jest pan sławnym piosenkarzem. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by panna Natalia tu została. Obiecuję.
Niall : Dziękuję panu. Liczę na pana. Dziękuję za odwiedziny.
Mężczyzna : Również dziękuję. Dowidzenia.
Po odejściu faceta oboje usiedliśmy na kanapie jakby oszołomieni. Tym razem to nie ja płakałam, lecz Niall. Był bardzo wrażliwy i ja to wiedziałam. Wtulił się we mnie tak jakby nigdy nie chciał mnie zostawić i wiedziałam, że nigdy nie zostawi. Oderwać ode mnie kazał mu płacz mojej małej Lenki. Zajmowałam się nią od śmierci rodziców przecież. Postanowiliśmy jej nie mówić, chociaż na razie, że jestem jej siostrą. To mogło by źle wpłynąć na jej zachowanie.
Nakarmiłam malutką i wróciłam do chłopaka. Ten czekał już na mnie ogarnięty i uszykowany do wyjścia.
J : Gdzieś idziesz ?
Niall : No tak ty też i Lenka też.
J : Ale gdzie ?!
Niall : No przecież impreza Em sama się nie zrobi...
J : A no tak. Kochany jesteś.
Ubrałam małą i pojechaliśmy zamówić salę. Cały dzień spędziliśmy na jej wybieraniu, aż w końcu znaleźliśmy. Była ona.........


KONIEC CZĘŚCI 28 :))) <3



604008_376191992478445_1904471944_n.jpg


Natalia


url.jpg



Emilia


url.jpg


Monika


url.jpg


Marta


url.jpg


Lenka

____________________

Wszystkich chyba pokazałam :))) <3
Zdjęcia Emilii, Marty, Moniki i Lenki z neta :))
Natalia - ja. Moje zdjęcie :D :*