• Wpisów: 97
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 16:38
  • Licznik odwiedzin: 11 995 / 1766 dni
 
mrspotatoxdd
 
L : Słuchaj, bo ta osoba w której się zakochałem to... głupio mi to mówić, ale Tobie mogę.
J : No więc ?
L : To... Ty.
J : Co?!
L : Ym.. nie gniewaj się proszę. Ja tylko Ci mówię...
J : Ehh Lou wiesz, że jestes z Zaynem...
L : No wiem, ale proszę nie psujmy naszej przyjaźni.
J : Nie martw się.
Przytuliłam chłopaka i poszłam do reszty. Usiadłam Zaynowi na kolanach i gadaliśmy wszyscy, ale Lou chyba nie miał ochoty. Po prostu wyszedł. Nikomu nie miałam zamiaru mówić o naszej rozmowie.
Było już dosyć późno, a więc poszłam się wykąpać, a po mnie chłopcy. Następnie wszyscy ułożyliśmy się wygodnie na łóżkach.
Wtuliłam się w Zayna i poszłam spać.

~*~

Ranek jak poranek. Przyszykowałam śniadanie chłopakom... sama coś zjadłam, pożegnałam się z nimi i ubrałam to
urstyle.pl/styl/Aneczkax33/stylizacja/kocham-lato/
Nudziło mi się, a więc poszłam przejść się po hotelu. W trakcie spaceru wpadłam na... Danielle.
J : Hej ty jesteś Dan tak ?
D : Tak, tak. Znamy się ?
J : Chyba nie, ale skoro jesteśmy tutaj obie to może wyskoczymy na kawe ?
D : Nudzi Ci się tu ?
J : Strasznie...
D : Hehehe dobra chodźmy.
Razem z Danielle udałam się do kawiarni zamieszczonej na terenie Campu. Przedstawiłam jej się i gadałyśmy o różnych rzeczach... między innymi kim jestem i jak się tutaj znalazłam.
Gdy wiedziałyśmy o sobie już wystarczająco wiele i zajadałyśmy się ciastem, postanowiłam rozpocząć temat o Li.
J : Hmm.. jesteś singielką ?
D : No niestety tak.
J : A słuchaj.. znam takiego jednego fajnego chłopaka... nazywa się Liam i... chyba wpadłaś mu w oko.
D : Ym... a masz może jego zdjęcie ?
J : Mam mam. - powiedziałam uśmiechając się i pokazywać zdjęcie Li z telefonu.
D : No mogę się z nim umówić. Wygląda na fajnego. Dałabyś mi jego numer ?
J : No jasne.
Zapisałam numer na kartce, a ona podała mi swój, bym mu przekazała. Przy okazji i ja podałam jej swój numer gdyby zmieniła zdanie lub chciała by gdzieś wyjść kiedyś.
Dan okazała się bardzo fajną osóbką.
Kiedy wracałam do pokoju była już 14:00, a chłopcy wracają dzisiaj o 14:30.
Wzięłam się za obiad, a dzisiaj robiłam zupę pomidorową, a na drugie danie kotlety z ziemniakami.
Chyba każdy to lubi...
Przyszli i wszyscy usiedli na kanapie czekając na obiad. Długo nie czekali.
Gdy posiłek się skończył Harry i Lou poszli pozmywać.
J : Ej Liam cho no tu na chwilkę.
Liam podszedł do mnie nie wiedząc o co chodzi, a ja podałam mu karteczkę z numerem telefonu.
Li : Co to ?
J : Numer do Dan.
Li : Coooo ? O ja dziękuję !
Chłopak usiadł koło mnie i mocno do siebie przycisnął.
Z : Ej ona jest moja ! Idź do Dani. - wytknął język
Zayn od razu władował się kolo mnie i wyrwał z objęć Liama przytulając do siebie.
Mój kochany zazdrośnik...
Zadzwonił mój telefon... podeszłam i odebrałam. Był to telefon od......

KONIEC CZĘŚCI 19 :))

Nie możesz dodać komentarza.