• Wpisów: 97
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 16:38
  • Licznik odwiedzin: 11 995 / 1766 dni
 
mrspotatoxdd
 
Był zmartwiony i to było widać i czuć na kilometr, ale jednak czułam od niego buzujące szczęście.
Wydaję mi sie, że on nie potrafi zacząć, więc pomogę.
J : No chciałeś pogadać.. o czym ?
H : Bo wiesz mój kolega... ma taki problem.
J : Dawaj.
H : Bo on ma inną orientacje niż Ty... my... i zakochał się w swoim przyjacielu, który jest hetero i... nie może o nim zapomnieć co ma zrobić ?
J : Sądzę, że on powinien ujawnić swoje uczucia swojemu przyjacielowi...
H : Ooo dzięki ! - krzyknął, a następnie powiedział to samo normalnie i uśmiechnął się mówiąc, że powie mu.
Oczywiście domyślałam sie, że chodzi o niego i Louisa. Ale nie byłam w stu procentach pewna.
Harry wstał i powoli odchodził. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Chwyciłam go za nadgarstek i szarpnęłam. On odwrócił się w moją stronę.
J : Chodzi o Ciebie i Louisa ?!
Chłopak spojrzał na mnie jak na idiotkę i wyrwał się mówiąc, że jestem nienormalna i poszedł do pokoju.
Nie ukrywam... te słowa mnie uraziły. Zabolało mnie to... bo Harry to mój przyjaciel.
Poszłam do pokoju... szybkim krokiem, minęłąm Harrego i wbiłam do pomieszczenia trzaskając drzwiami.

Nie możesz dodać komentarza.